Podróż za 2 uśmiechy
Akcja Podróż za 2 uśmiechy - podsumowanie
napisano: 07 wrzesinia 2014
kategoria: Autobusem po Trójmieście
Akcja Podróż za 2 uśmiechy - podsumowanie
Frajdowicze! Dziękuję! Wszystkim razem i każdemu z Was z osobna! W szczególności Mamom, bo one najbardziej aktywnie włączyły się w akcję. Nie zawiedli też Tatusiowie. Kilku z nich podzieliło się ze mną swoimi zdjęciami z autobusowych wycieczek. Świetnie! Bardzo, bardzo dziękuję. Czas, by podsumować akcję. Pierwsze podsumowanie pojawiło się na blogu pod koniec lipca i możecie je przeczytać TU. A oto jak nam minął w autobusach, tramwajach, trolejbusach i kolejce SKM sierpień. Oto nasza wspólna praca uwieczniona aparatami fotograficznymi i telefonami!: Miesiąc zaczęliśmy z wielką mocą! Z tramwajowej wycieczki zdjęcia dwóch swoich uroczych synków przesłał nam pewien Tata. Borys i Hubert mieli szczęście wybrać się na Główne Miasto do Gdańska. Ja i moje smerfetki dalej przemierzałyśmy szlaki Trójmiasta zaglądając tu i tam, poruszając się komunikacją miejską, którą uwielbiamy między innymi za to, że można w niej spokojnie czytać. Na jednej z wycieczek znalazłyśmy nawet trolejbus zbudowany z klocków lego. Zaraz potem nadesłano do mnie kolejne zdjęcie: Natalka na przystanku autobusowym, która podobno podróżując dużo autobusem w te wakacje nauczyła się...
Weekendowe cudawianki i moja gorąca prośba do Was!
napisano: 07 sierpnia 2014
kategoria: Autobusem po Trójmieście
Weekendowe cudawianki i moja gorąca prośba do Was!
Frajdowicze! Połowa wakacji, a nawet więcej, już za nami. Jak je spędzacie? Jesteście już po urlopach, czy jeszcze przed? Odwiedziliście polskie morze, góry, czy może Mazury? A może byliście gdzieś za granicą? A może najbardziej lubicie spędzać czas w przydomowym ogródku? Ja jestem jak na razie bardzo zadowolona z wakacji. Pogoda dopisuje, udało mi się wraz z moimi córeczkami zrealizować część podróżniczych marzeń. Czas spędzamy aktywnie. Dostaję od Was zdjęcia do akcji Podróż za 2 uśmiechy, za co bardzo Wam dziękuję i z czego ogromnie się cieszę. Chciałabym Wam powiedzieć, że przez najbliższe dwa tygodnie zamilczę. Może czasem pojawię się przez chwilę na Frajdowym FB, na blogu jednak będzie chwilowa przerwa w dostawie wycieczkowych inspiracji. Będzie mi tęskno za Wami, ale myślę, że odpoczynek od klawiatury dobrze mi zrobi. Głowa zapełni się kolejnymi pomysłami, baterie naładują dodatkową dawką pozytywnej energii. I z pewnością przywiozę nowe emocje, wrażenia, kolorowe obrazki z kolejnych podróży, którymi będę chciała się z Wami podzielić. Szkoda mi tylko, że nie zdążyłam umieścić na blogu relacji ze wszystkich przez nas odbytach wycieczek w ostatnich tygodni...
Z biletem metropolitalnym do Parku Oruńskiego i na Jarmark Dominikański w jeden dzień
napisano: 06 sierpnia 2014
kategoria: Autobusem po Trójmieście
Z biletem metropolitalnym do Parku Oruńskiego i na Jarmark Dominikański w jeden dzień
Dwa dni temu odbyłyśmy bardzo przyjemną wycieczkę. Wybrałyśmy się do Parku Oruńskiego i na Jarmark Dominikański. Zdawałoby się, że z trójką dzieci i w dodatku komunikacją miejską to bardzo ambitny plan, ale „w praniu” okazało się, że to zupełnie "bułka z masłem". Wiedząc, że będziemy przekraczać granice strefowe i korzystać z różnych przewoźników wcześniej wszystko zaplanowałam i zakupiłam bilety metropolitalne umożliwiające wygodniejszą i trochę tańszą podróż autobusem ZKM Gdynia, kolejką SKM i autobusem ZTM Gdańsk. Bilet normalny kosztował 20 zł, bilet ulgowy 10 zł. To bilety całodobowe, które po skasowaniu w pierwszym środku komunikacji obowiązują na cały przejazd. Jak się potem okazało bardzo nam się te bilety przydały. Gdy wracałyśmy z Gdańska, okazało się, że kolejki SKM szwankują, więc bez zastanowienia wsiadłyśmy w tramwaj linii 12, pojechałyśmy nim do Gdańska Oliwy, a tam wsiadłyśmy w autobus 171, by dojechać nim na Dąbrowę. Ależ to była świetna przygoda! Uwaga! Nie wszędzie zakupicie takie bilety. Ja dostałam je na osiedlowej poczcie. W kioskach często ich brak. Sprawdźcie ich dostępność w najbliższych punktach miejsca zamieszkania. Wszelkie ...
Zabierzcie dzieciaki na tenisa!
napisano: 06 sierpnia 2014
kategoria: Autobusem po Trójmieście
Zabierzcie dzieciaki na tenisa!
Zupełnie inaczej miałam zacząć tego posta. Już nawet miałam kilka zdań. Koleżanka jednak zadała mi pytanie o historię rakiety, której zdjęcie umieściłam na frajdowym FB. Pędzę z odpowiedzią. To Slazenger, którego mój mąż otrzymał od swojego Taty w 1984 roku (rakieta została przywieziona z Niemiec). Mąż był wówczas kilkuletnim chłopcem. Swoją przygodę z tenisem bardzo chciał zacząć od wyjścia na kort z tą właśnie rakietą, ale okazało się , że był jeszcze na nią za mały. Przyszło mu grać drewnianą packą. Z niecierpliwością czekał rok, by móc w końcu zamienić packę wyglądającą jak drewniana patelnia na coś tak cudownego, jak na załączonym obrazku. Takie były początki tenisa mojego męża. Rakieta zdecydowanie zasłużyła sobie, by zawisnąć w ozdobnej ramie na naszej ścianie. Motylek jest z Tchibo.Ja swoją przygodę z tenisem zaczęłam w 1992 roku. Mój Tata bardzo chciał, bym zaczęła uprawiać ten sport (zobaczcie, jak wiele w życiu dziecka zależy od rodziców prawda?) W domu zapadła decyzja, by zapisać mnie do Sopockiego Klubu Tenisowego , klubu z historią i tradycjami. Mieszkałam w Gdyni i choć bywałam dość często z rodzicami w Sopocie pamiętam, ...
Jesteśmy na półmetku. Akcja Podróż za 2 uśmiechy trwa!
napisano: 02 sierpnia 2014
kategoria: Autobusem po Trójmieście
Jesteśmy na półmetku. Akcja Podróż za 2 uśmiechy trwa!
Frajdowicze!Wakacje są już na półmetku! Czas zrobić pierwsze podsumowanie akcji Podróż za 2 uśmiechy. Przyznam się Wam do czegoś. Gdy kilka tygodni temu umieszczałam informację o akcji na blogu przemknęła mi taka myśl: „a co zrobię jeśli nie dostanę ani jednego zdjęcia?” Za chwilę pomyślałam, że będę się tym martwić później, jeśli rzeczywiście tak się stanie. Wielką radością było dla mnie otrzymanie pierwszego zdjęcia, jeszcze większą FRAJDĄ kolejnych, a moja wiara w to, że akcja ta przyniesie jakieś pozytywne działania była i jest coraz większa. Cieszę się również z tego, że podróżujecie ze swoimi dziećmi, że się nie boicie, macie odwagę i chęci oraz wypełniacie kolorowymi wspomnieniami wakacyjną tabulę rasę swoich dzieci. Nie jest tych zdjęć jeszcze zbyt wiele, ale już na ich podstawie można napisać ciekawą historię podróżujących po Trójmieście komunikacją miejską Mam z dzieciakami (piszę Mam, bo póki co nie mam jeszcze zdjęć od Tatusiów! Chłopaki, musicie się poprawić! ). Mam przeczucie, że jeszcze wyjdzie nam z tego coś fajnego (nie lubię tego słowa, ale tu pasuje jak ulał). Ktoś powiedział mi, że "to bardzo sympatyczn...
12345678910111213141516171819202122232425262728293031323334