Podróż za 2 uśmiechy
Planujemy wakacje - Krynica Zdrój idealna dla rodzin z małymi dziećmi
napisano: 16 lipca 2014
kategoria: Za górami za lasami
Planujemy wakacje - Krynica Zdrój idealna dla rodzin z małymi dziećmi
Niektórym może się zdawać, że ta informacja pojawia się zbyt późno, ale myślę, że jeszcze wielu z Was zastanawia się nad tym, gdzie wybrać się z dziećmi w te wakacje. W ostatnich latach planuję moje wyjazdy rodzinne właściwie na tydzień przed i udają się wyśmienicie. Macie więc okazję coś jeszcze zorganizować. Ja gorąco polecam Wam Krynicę Zdrój – fantastyczne miasto w Beskidzie Sądeckim, o niezwykle zdrowym klimacie, z licznymi pijalniami wód, fontannami, deptakami, łatwiejszymi i trudniejszymi trasami spacerowymi w górach, z możliwością wycieczkowania po ciekawych okolicach i z najlepszymi lodami na świecie! Przyznacie mi rację, gdy ich spróbujecie.  Krynica Zdrój (przez wielu nazywana Górską) to idealne miejsce dla rodzin z małymi dziećmi! Nie mam niestety wielu zdjęć, które mogłabym umieścić na blogu. O atrakcjach też tym razem napiszę Wam w wielkim skrócie. Chciałam jednak przygotować dla Was mini inspirację, by zadziała jeszcze na Was w te wakacje, w ekspresowym tempie.  Pensjonat w Krynicy – idealny, przetestowany przez nas to pensjonat Willa na Stoku. Od centrum oddalony jakieś 5 minut piechotą, jednocześnie położony w zaciszu z...
Wydmy, Łeba Park, czyli...weekend w Nowęcinie
napisano: 09 lipca 2014
kategoria: Za górami za lasami
Wydmy, Łeba Park, czyli...weekend w Nowęcinie
Czwarte piętro, brak ciepłej wody w kranie i barwne opowieści mojej zwariowanej przyjaciółki o lśniących, rudych włosach, od których zwykle nie mogę oderwać wzorku, zmobilizowały mnie do tego, by na szybko zorganizować dla mojej rodzinki weekendowy wypad w okolice Łeby, a dokładniej do Nowęcina. Celem naszej wyprawy były wydmy w Słowińskim Parku Narodowym i park dinozaurów w Łebie. W internecie w ciągu kilkunastu minut znalazłam świetny pensjonat, w którym akurat był wolny pokój dla mojej Frajdowej ekipy. Pensjonat bez wyżywienia, ale z aneksem kuchennym i OGROMNYM ogrodem. Do tego zapowiadali piękną pogodę. W piątek po południu zapakowałam więc: kilka lżejszych i na wszelki wypadek parę cieplejszych ubrań, bluzykosmetykilekarstwa na alergię i gorączkę, plastry, wodę utlenionąmleko i butelkę dla najmłodszejtrochę jedzenia z lodówki + chleb, bułkisuchy prowiant na drogę (bez przekąsek „czekoladowo-paćkających”)wodę mineralnąna wszelki wypadek gadżety na plażę typu: koc, ręczniki kąpielowe, zabawkistroje kąpieloweaparat wózekkapelusze/czapki/chusty! i wyruszyliśmy w drogę. Weekend udał się bardziej niż myślałam, pomimo alergii męża. Dzielny był jednak i za...
By poczuć smak prawdziwych wakacji najlepiej wsiąść do pociągu...niekoniecznie byle jakiego.
napisano: 03 lipca 2014
kategoria: Za górami za lasami
By poczuć smak prawdziwych wakacji najlepiej wsiąść do pociągu...niekoniecznie byle jakiego.
W połowie czerwca nadarzyła się okazja, by wyjechać z dziećmi na parę dni na Warmię. Niestety nie było możliwości, by dostać się tam autem. Wierzcie lub nie, ale ten fakt niezwykle mnie ucieszył, bo to była świetna okazja by udać się w podróż pociągiem. Kocham pociągi! Mojego męża poznałam w pociągu.  Spakowałam niewielką torbę, zabrałam trójkę dzieci (8; 6,5 i 1,5 roku) + wózek i wyruszyłam do Olsztyna . Dzień wcześniej i jeszcze chwilę przed tym jak znalazłam się w pociągu byłam bardzo przejęta i zastanawiałam się, czy najpierw zapakować do środka dzieci, a potem wózek czy odwrotnie.  Ostatecznie tak się szczęśliwie złożyło, że miałam wspaniałą pomoc. Bez większego trudu wsiadłyśmy do pociągu i zaczęła się nasza trochę ponad 3 godzinna przygoda. Czułam się jak ryba w wodzie, bo od kiedy mam dzieci to najbardziej na świecie lubię podróżować z nimi pociągiem, autobusem, tramwajem, metrem, tramwajem wodnym, samolotem, statkiem, kolejką SKM, PKS-em, dorożką…i jeszcze można by wymieniać.  Pociąg nie był załadowany po brzegi. Oprócz nas w przedziale była tylko jedna osoba. Starałam się, by bagaż nie był zbyt duży, tak bym mogła ze wszystk...
Planujemy wakacje - Karpacz
napisano: 04 maja 2014
kategoria: Za górami za lasami
Planujemy wakacje - Karpacz
Frajdowicze! Udało mi się w końcu spisać dla Was jedną z moich wakacyjnych podróży. Przyznam , że przygotowywanie na Frajdę relacji z wypraw dłuższych niż jednodniowa zajmuje dużo więcej czasu, niż myślałam. W pierwszej wersji wpis ten miał być dużo dłuższy, bardziej szczegółowy. Nawet połowę tego reportażu już miałam dla Was spisaną. Zmieniłam jednak trochę zamysł, bo gdyby iść tym tropem, to, jak to mówią, do grudnia bym tego dla Was nie przygotowała. Pomyślałam, żeby zrobić dla Was taki ekspresowy skrót po atrakcjach, które udało się nam odwiedzić. Zacznę od małego poradnika, który będę zamieszczać przed każdą relacją z wyjazdu w góry. Wyjeżdżając z dziećmi w góry zabieram: • ciepłe ubranie, czapki, płaszcze przeciwdeszczowe, odpowiednie buty (kupuję je w Decathlonie, czasem udaje się nawet za 50 zł, dobre, sprawdzone, polecam!) i mini apteczkę (leki na gorączkę, ból brzucha/biegunkę, alergię – pyłkowicę, ukąszenia owadów, plastry, wodę utlenioną) • przewodniki, mapy – bez papierowych się nie ruszam, elektronicznym nie do końca wierzę. Część z nich należy kupić przed wyjazdem, by się już trochę przygotow...
Mamy znad morza! Pakujcie dzieciaki i jedźcie z nimi w góry. Same!
napisano: 08 kwietnia 2014
kategoria: Za górami za lasami
Mamy znad morza! Pakujcie dzieciaki i jedźcie z nimi w góry. Same!
Drogie Frajdowiczki! Czy jesteście może mamami na urlopie wychowawczym? Po całym sezonie jesienno-zimowym czujecie się zmęczone, macie dość obijania się o te same kąty, spacerów podobnych jeden do drugiego, codziennych obowiązków, zakupów, prania, sprzątania, gotowania? W wakacje chciałybyście się gdzieś wyrwać, zmienić otoczenie, ale nie macie z kim albo brakuje Wam odwagi czy pomysłu? Ten post jest dla Was! Zapraszam do lektury. Frajdowicze! Kocham polskie góry i od kiedy mam dzieci oraz możliwości ku temu co roku pakuję się z nimi i tam właśnie wyjeżdżamy. Zachęcam Was do takich wypadów całą rodzina. Ten post jednak chciałabym zadedykować głównie mamom na urlopie wychowawczym (tatowie na wychowawczym! o Was też pamiętam, wybaczcie jednak, ale będę zwracała się do mam, bo one są w zdecydowanej większości) także tym, które spędzają całe wakacje z dziećmi w domu oraz samotnym mamom. Chciałabym Was przekonać, byście nie bały się, na nikogo nie czekały, tylko spakowały dzieci i pojechały w te góry z nimi. Same! Opowiem Wam pokrótce moją historię. Polskie góry pokochałam już jako małe dziecko. Miałam to szczęście, że jeździłam tam latem...
123456