Podróż za 2 uśmiechy

Wyszukiwanie po miejscu: plaża

Plażing na piasingu przy hotelu Sofitel Grand Sopot
napisano: 19 lipca 2014
kategoria: Autobusem po Trójmieście
Plażing na piasingu przy hotelu Sofitel Grand Sopot
Frajdowicze! Byliście już na plaży? Pamiętacie może zeszły tydzień? Zaczął się bardzo dobrze, temperatura podskoczyła i można było ruszyć uprawiać plażing na piasingu. Nam czas wypełniła wizyta we wspomnianym na blogu Parku Linowym i Teatrze Miniatura. Plaża na nas czekała. Pod koniec tygodnia uznałyśmy, że najwyższy czas się poopalać i … zepsuła się pogoda. Piątek, piąteczek, piątunio tydzień temu był słoneczny, ale dość wietrzny, co skutecznie przegoniło z pasa nadbrzeżnego wielu miłośników tego letniego „sportu”. My postanowiłyśmy wytrwać w postanowieniu i to okazało się strzałem w dziesiątkę. Tuż przed południem, około 11.00 spakowałyśmy najpotrzebniejsze gadżety plażowe, suchy prowiant i wyprawkę dla najmłodszej (pieluchy, wodę, kanapki, kapelusz, kocyk, ubrania na zmianę) i w Gdyni Dąbrowie wsiadłyśmy w trolejbus linii 31. Nim właśnie udałyśmy się do Sopotu. Jako, że akcja Podróż za 2 uśmiechy trwa w najlepsze, ja założyłam koszulkę Frajdową, w której dałam się sfotografować.  (Was gorąco zachęcam do włączenia się do akcji). Wysiadając przy Monciaku leniwie ruszyłyśmy w stronę plaży. A że przy molo trwała impreza plenerowa, na plażę dot...
Jesienią też można świętować urodziny na plaży
napisano: 20 października 2013
kategoria: Cekinada
Jesienią też można świętować urodziny na plaży
Nie jestem, jak mogło by się komuś zdawać, z dziećmi 24 godziny na dobę. To jest zwyczajnie niezdrowe. Od czasu do czasu ładuję akumulatory idąc do kina czy teatru z mężem, mamą, siostrą czy koleżanką. Niedawno miałam przyjemność wyskoczyć do kina i na herbatę z jedną z moich dobrych psiapsiółek. Całkiem spontanicznie, bo akurat taka była godzina i wybór ciekawych dla nas filmów niewielki, udałyśmy się na film „Czas na miłość”. Jakież to było miłe zaskoczenie. Drogie mamy! To idealny film, by naładować się pozytywną energią, kiedy dzieciaki dokuczają, lekko irytują, a Wy macie już dosyć codziennego kieratu. To wspaniała opowieść o kochającej się rodzinie, akceptującej się ze wszystkimi swoimi dziwactwami i wadami, lubiącej spędzać ze sobą czas. Ten film odpowiada na pytania o tym co jest w życiu najważniejsze, co daje szczęście. Ze świetną obsadą, gustowny, smakowity, zabawny i jednocześnie bardzo wzruszający. Myślę, że szczególnie dla osób , które posiadają dzieci. Prawdziwy, choć główny bohater posiada zdolność przenoszenia się w czasie (o! to nie science fiction, nie przepadam za tym gatunkiem!). Ten film to obowiązkowa „lektura filmowa&rdq...
Łapiemy kolejne promyki słońca tym razem na plaży w Sopocie
napisano: 05 sierpnia 2013
kategoria: Autobusem po Trójmieście
Łapiemy kolejne promyki słońca tym razem na plaży w Sopocie
Upał trwa! Cudnie! W piątek przetestowałyśmy kolejną plażę, tym razem w Sopocie. Spakowałyśmy torbę, około 13.00 wsiadłyśmy w autobus 181 i pojechałyśmy na „Monciak”. Pędząc na plażę chciałyśmy poczuć atmosferę zatłoczonego, letniego centrum Sopotu. Tam jak zwykle wiele atrakcji, miasto niezwykle ożywione, ale największe tłumy były o tej godzinie na plaży. „Rozbiłyśmy” się przy wejściu nr 22, zaraz przy Grand Hotelu. Najpierw drewnianą kładką, potem już tylko po piasku wniosłyśmy wózek jak najdalej, by być jak najbliżej wody. Słońce, gwar, co chwilę słychać było to „zimne piwo” to „kukurydza gotowana!” i wszechobecne dzieci chlapiące się w wodzie. A woda tego dnia była niespokojna, fala za falą! I mimo, że plaża nie była tak czysta jak gdyńska i ratowników było jakby mniej to frajda była i tak wielka! Zobaczcie jak żyje Sopot! Zdjęcia robiłam w biegu, w pośpiechu,aparatem kompaktowym (małą małpką :-) ) między wołaniem jednej córy, że chce pić, a drugiej, że chce na lody. Lody były, ale po plaży! Bawiłyśmy się świetnie!     ...
W upalne dni łapiemy słońce na plaży
napisano: 24 lipca 2013
kategoria: Autobusem po Trójmieście
W upalne dni łapiemy słońce na plaży
Pogoda jak widać w kratkę, więc gdy tylko parę dni temu nastał dzień upalny zapakowałyśmy się naprędce w wielką torbę i pojechałyśmy łapać cudowne promienie słoneczne na plażę miejską w Gdyni. Gdy na taką wyprawę jedzie z nami nasz król tata (prawie każda bajka zaczyna się następująco: Dawno dawno temu żył sobie król, który miał trzy piękne córki…, u nas jest jak w bajce ) wówczas udajemy się na plaże oddalone nieco od Trójmiasta. Mamy taką swoją ulubioną miejscówkę w Karwieńskich Błotach 2. Czysty piasek i otwarte morze. Jeśli jedziemy same, zostaje nam wcale nie gorsze rozwiązanie: autobus, trolejbus czy „eskaemka” i strzeżone plaże miejskie – czysty piasek i śliczna zatoka.  Jak już wcześniej wspomniałam, zapakowałyśmy najpotrzebniejsze rzeczy: ręczniki, koc, stroje kąpielowe, kapelusze, krem z filtrem, dmuchane zabawki, kanapki, wodę mineralną i obiadek dla najmłodszej, następnie z centrum Dąbrowy udałyśmy się trolejbusem 24 do centrum Gdyni. W obawie, że tak dobra pogoda szybko minie pojechałyśmy na plażę najbliższą domu, by jak najszybciej skorzystać z kąpieli słonecznej i wodnej. Strzeżona plaża miejska w Gdyni okazała się...
1