Podróż za 2 uśmiechy

Wyszukiwanie po miejscu: Warmia

Twoje dziecko jeszcze Cię zaskoczy!
napisano: 15 października 2015
kategoria: Cekinada
Twoje dziecko jeszcze Cię zaskoczy!
Jedną z naszych ulubionych baśni do słuchania jest „Złoty ptak”. Cudowna!! Dawno, dawno temu żył sobie król, który miał trzech synów i jabłoń ze srebrnymi jabłkami. Pewnego dnia okazuje się, że te właśnie srebrne jabłka kradnie złoty ptak.  I tak zaczyna się niezwykle trzymająca w napięciu bardzo interesująca opowieść. W drugiej części baśni w innym królestwie zupełnie inny król posiadający trzy córki prezentując je królewiczowi wypowiada takie oto słowa:   Oto trzy moje córki. Pierwsza najstarsza jest najpiękniejsza w całym królestwie….Druga z moich córek jest  najzgrabniejsza w całym królestwie …. A trzecia córka nie jest ani piękna, ani zgrabna. Nazywamy ją Stokrotką, bo to taki skromny kwiatek.   Kilka miesięcy temu moja średnia Smerfetka zastrzeliła swojego Tatę pytaniem: - Tatuś. W tej bajce „Złoty ptak” król przedstawia trzy swoje córki królewiczowi prawda? A czy Ty też umiałbyś nas tak ocenić? Wszystkim dało nam to do myślenia. Całą piątką ucięliśmy sobie ciekawą pogawędkę o tym … ocenianiu. Zrobiło się poważnie. Razem z mężem tłumaczyliśmy...
Jeśli mieszkacie w mieście na koniec wakacji zabierzcie dzieci na wieś
napisano: 27 sierpnia 2014
kategoria: Za górami za lasami
Jeśli mieszkacie w mieście na koniec wakacji zabierzcie dzieci na wieś
Koniec wakacji już tuż tuż. Pewnie dla większości z Was oznacza to koniec laby, a początek szalonego, jak to niektórzy mówią, „kieratu”. Przedszkole, szkoła, praca, dom, zajęcia dodatkowe, lekcje itd. Jeśli mieszkacie w mieście i w te wakacje nie zdążyliście jeszcze poprzebywać na łonie natury to jest jeszcze szansa, by się to zrobić. Jeśli nie na parę dni, to chociaż na jeden dzień , na jedno popołudnie; jeśli nie gdzieś na Mazury czy w Bory Tucholskie to może chociaż parę kilometrów za miasto - zabierzcie dzieci na wieś, bo ona jest dobra na wszystko! A jeśli na dodatek jeszcze jest otoczona lasami czy jeziorami to już zupełnie jest cudownie. Wg mnie to najlepszy sposób, by się na chwilę zatrzymać, cieszyć chwilą, złapać dużo dobrej energii na początek roku szkolnego, sezonu jesienno-zimowego. I niech Was nie wystraszy pogoda! A od czego są kurtki przeciwdeszczowe i kalosze? My mamy takie swoje ulubione miejsce, o którym pisałam już kiedyś TU. Tym razem tam właśnie będziemy brudzić nogi (w wakacje koniecznie trzeba!) i kończyć nasz lipcowo-sierpniowy wypoczynek. W najbliższych dniach pakuję moje trzy dziewczyny i ruszamy w ostatnią wakacyjną podróż... pociągiem! Uwiel...
By poczuć smak prawdziwych wakacji najlepiej wsiąść do pociągu...niekoniecznie byle jakiego.
napisano: 03 lipca 2014
kategoria: Za górami za lasami
By poczuć smak prawdziwych wakacji najlepiej wsiąść do pociągu...niekoniecznie byle jakiego.
W połowie czerwca nadarzyła się okazja, by wyjechać z dziećmi na parę dni na Warmię. Niestety nie było możliwości, by dostać się tam autem. Wierzcie lub nie, ale ten fakt niezwykle mnie ucieszył, bo to była świetna okazja by udać się w podróż pociągiem. Kocham pociągi! Mojego męża poznałam w pociągu.  Spakowałam niewielką torbę, zabrałam trójkę dzieci (8; 6,5 i 1,5 roku) + wózek i wyruszyłam do Olsztyna . Dzień wcześniej i jeszcze chwilę przed tym jak znalazłam się w pociągu byłam bardzo przejęta i zastanawiałam się, czy najpierw zapakować do środka dzieci, a potem wózek czy odwrotnie.  Ostatecznie tak się szczęśliwie złożyło, że miałam wspaniałą pomoc. Bez większego trudu wsiadłyśmy do pociągu i zaczęła się nasza trochę ponad 3 godzinna przygoda. Czułam się jak ryba w wodzie, bo od kiedy mam dzieci to najbardziej na świecie lubię podróżować z nimi pociągiem, autobusem, tramwajem, metrem, tramwajem wodnym, samolotem, statkiem, kolejką SKM, PKS-em, dorożką…i jeszcze można by wymieniać.  Pociąg nie był załadowany po brzegi. Oprócz nas w przedziale była tylko jedna osoba. Starałam się, by bagaż nie był zbyt duży, tak bym mogła ze wszystk...
Tak świeci czerwcowe słońce na Warmii
napisano: 24 czerwca 2013
kategoria: Za górami za lasami
Tak świeci czerwcowe słońce na Warmii
Czerwiec to przyspieszone bicie serca na myśl o zbliżających się wielkimi krokami wakacjach. Ten goniący rytm to także całoroczne zmęczenie przeciągającą się zimą, obowiązkami szkolno-przedszkolnymi, domowymi czy biznesowymi. Ostatnio mocniej odczuwałam to drugie i tym bardziej z utęsknieniem wyczekiwałam choćby jednodniowego wyjazdu. Czy macie może takie miejsce na ziemi, w którym zapominacie o całym świecie, wyciszacie się? Gdzie dzień zaczyna się od śpiewu ptaków, zapachu lasu, promyków słońca próbujących przebić się przez gałęzie drzew, by zajrzeć w okno pokoiku, w którym się właśnie budzicie? Mamy takie miejsce, dlatego też pewnego czerwcowego weekendu postanowiliśmy udać się choć na króciutki wypoczynek na Warmię do Bartołt Wielkich. Była to spontaniczna decyzja, czasem takie właśnie bywają najlepsze.  W Bartołtach, małej wsi na Warmii, bywamy w sezonie letnim raz lub dwa razy w roku. Podróż autem z Gdyni zajmuje około 3 godzin. Dzieci uwielbiają tam jeździć. Gdy starsze córki były malutkie przejazd planowaliśmy wraz z mężem w porze ich drzemki. Teraz jeździmy w porze drzemki trzeciej, najmłodszej latorośli, a dwóm pierwszym córom drogę u...
1