Podróż za 2 uśmiechy

Rodzinny spacer na powitanie wiosny za nami

Rodzinny spacer na powitanie wiosny za nami
spacery

Rodzinny Spacer na powitanie wiosny, przygotowany we współpracy z Gdynią Rodzinną, za nami. I choć minęły dwa dni to emocje jeszcze nie opadły. Wciąż, i na Frajdowym profilu FB i mailem, spływają do mnie miłe słowa od uczestników tego wydarzenia. A jak się to wszystko odbyło?

Spotkaliśmy się na Skwerze Plymouth (skwer ma nazwę od siostrzanego miasta Gdyni, które znajduje się w Wielkiej Brytanii i również posiada wielki port), ja i kilkunastu uczestników wyprawy. Przywitaliśmy się, bliżej poznaliśmy, porozmawialiśmy o pierwszym dniu wiosny i o marzeniach, które łatwiej spełniać, gdy wszystko budzi się do życia, słońce wysoko świeci na niebie i mamy dużo więcej energii. Moim największym marzeniem w tamtym momencie było to, aby pogoda nie popsuła nam planów.

Gdynia jest miastem z morza i marzeń, dlatego też tytuł spaceru brzmiał następująco: „Mam marzenie i nie zawaham się go spełnić”. Dzieci otrzymały Mapy Marzeń Gdyńskich i ich zadaniem było je znaleźć. Znaleźć marzenia, które zostały spełnione w różnym czasie i przez różne osoby związane z Gdynią właśnie w Gdyni. Ruszyliśmy punktualnie o 11.00. Podczas mojego wstępu, wydawało mi się bardzo ciekawego, bo zaczęłam od krótkiego streszczenia pewnej bajki, byłam przerażona. Liczyłam na słońce, niestety niebo zaszło chmurami, temperatura nie rozpieszczała i przed sobą widziałam wykrzywione od zimna twarzyczki, trzęsące się małe istotki. Zastanawiałam się jak damy radę w takich warunkach przejść zaplanowaną przeze mnie trasę. Na szczęście wszystko się udało. Na każdym kolejnym punkcie ratowała mnie mini rozgrzewka – kilka przysiadów, skłonów i podskoków. Ponadto dobre humory, uśmiechy, pozytywna energia moja i uczestników nawzajem nas nakręcała. Zrobiło się nam cieplej. Dzieciaki z zapałem odznaczały kolejne punkty znalezione na mapie. Aleją Marszałka Piłsudskiego udaliśmy się na Kamienną Górę, stamtąd ulicą Słowackiego, mijając Plac Grunwaldzki, plażę miejską dotarliśmy do mariny. Byliśmy już prawie u celu naszej wyprawy. A był nim Marzyciel – pewien mały chłopiec siedzący na dalbie, witający żeglarzy wpływających do basenu żeglarskiego. Spojrzałam na zegarek. Spacer z dwóch godzin przedłużył się do prawie trzech. Nikt nie wie kiedy to minęło. Oficjalne zakończenie odbyło się z widokiem na morze. Dekoracja Odznaką Gdyńskiego Marzyciela, słodki poczęstunek, gorąca herbata i miłe upominki od Gdyni Rodzinnej nagrodziły wielki dziecięcy wysiłek. Jestem ogromnie dumna z dzieciaków i ich rodziców. Trasa wcale nie była łatwa. Widok roześmianych buzi był dla mnie największą nagrodą. Prowadzić ten spacer to była dla mnie wielka przyjemność. Mam nadzieję, że takich akcji będzie więcej, bo turystyka, jak nic, łączy pokolenia. Smile


Poniżej pozwolę sobie zacytować niektóre opinie spacerowiczów:


„Witam.
Zgodnie z naszymi planami wzięliśmy udział w tym spacerze i nie żałujemy. "Szwendamy" się po Gdyni od wielu, wielu lat, ale dopiero dzisiaj p. Danuta otworzyła nam oczy na wybrane fragmenty naszego miasta. Jak na złość aura nie sprzyjała naszemu edukacyjnemu spacerowi - zimno jak nie wiem co -, ale atrakcyjna forma w jakiej p. przewodnik poprowadziła naszą grupę perfekcyjnie przygotowaną trasą nie pozwalała przykładać dużej uwagi do tegoż zimna. Od czasu do czasu p. Danka zarządzała serię rozgrzewających ćwiczeń i natychmiast było cieplej.
Ciekawie, profesjonalnie, pouczająco i w bardzo przyjaznej, radosnej atmosferze. Dziękujemy Ci "Gdynio rodzinna" za takie inicjatywy i ludzi którym się chce.
Będziemy śledzić Wasze zaproszenia i w miarę możliwości spróbujemy z nich korzystać.
Pozdrawiamy M.W.A Starczewscy.”


„Spacer wyzwolił we mnie ciekawość dziecka, patrząc na kolejne obrazki na mapie nie mogłam się doczekać co pokaże nam nasza wspaniała Pani Przewodnik. Dzieci podążały przodem z niepohamowaną potrzebą odkrywania, dorośli nieśmiało truchtali z tyłu. Mimo zmiennej pogody wszystkim dopisywały humory, nikt nie narzekał (nawet najmłodsi uczestnicy). Na końcu wszyscy przeszli śpiewająco test z pozyskanej wiedzy i zostali udekorowani medalami odkrywców. Baaaaardzo polecam wszystkim następne spacery. Pasja i pomysłowość Pani Przewodnik nie do opisania. Gratuluję !!”


Zapraszam do obejrzenia galerii zdjęć, których autorem jest Agnieszka Darska.

 

Komentarze:
Dodaj swój komentarz
Nick / Imię
Treść komentarza
Przepisz kod z obrazka:
Dodany przez: Daga
Data dodania: 2014-03-27

Pani Przewodnik jest pełną pozytywnej energii i tę energię oprócz swojej wielkiej wiedzy potrafi przekazać zarówno tym maluszkom jak i nam dorosłym :). Ja już nie mogę się doczekać następnego spaceru w towarzystwie Pani Przewodnik można na nich naładować akumulatory i dodatkowo wiele się dowiedzieć :).

Dodany przez: Frajda nad morzem
Data dodania: 2014-03-26

Bardzo się cieszę. :-) Dla wszystkich uczestniczących w spacerze mam informację: jeśli jesteście zainteresowani pamiątkowym zdjęciem grupowym, proszę o kontakt na maila. Prześlę. Pozdrawiam. :-)

Dodany przez: lileczka_4
Data dodania: 2014-03-25

Super,świetny spacer.żałujemy,że nie mogliśmy przyjść.Następnym razem na pewno się uda. Widać,że Pani przewodnik w swoim żywiole. Pozdrawiam

Dodany przez: Gdynianie
Data dodania: 2014-03-25

My byliśmy na spacerze w składzie 2+2. Jesteśmy bardzo zadowoleni i serdecznie dziękujemy Pani Przewodnik - niezwykle sympatycznej i energetycznej. :)