Podróż za 2 uśmiechy

Park Oliwski im. Adama Mickiewicza i Mozartiana

Park Oliwski im. Adama Mickiewicza i Mozartiana
Park Oliwski

Nie będziemy oryginalne jeśli powiemy, że Park Oliwski jest naszym ulubionym parkiem w Trójmieście. I nie tylko naszym. O każdej porze roku wciąż pełno tam ludzi, zwłaszcza rodzin z małymi dziećmi. Wcale nas to nie dziwi. Ileż tam zakątków, ciekawych zakamarków, tuneli, wspaniałych roślin, pięknych kwiatów! Jeździmy tam w maju gdy kwitną bzy, w środku lata, gdy park mieni się wszystkimi kolorami tęczy, jesienią, by zrobić urzekające bukiety z liści (a ileż tam „światowych” drzew) i zimą, by pokarmić kaczki. Ja darzę to miejsce ogromnym sentymentem, gdyż w dzieciństwie często zabierali mnie tam rodzice.

Dwa tygodnie temu wybrałyśmy się do parku z moją koleżanką i jej uroczymi dwiema córeczkami. Był to przemiły spacer, który upłynął nam na ciekawych pogawędkach, zabawie w Alpinarium i innych częściach parku, piknikowaniu na trawie, odwiedzinach Katedry Oliwskiej i wysłuchaniu fenomenalnego koncertu organowego z ruszającymi się aniołkami.


Zacznę jednak od początku.Po spakowaniu najpotrzebniejszych rzeczy - jedzenia, płaszczy przeciwdeszczowych (coś wisiało w powietrzu) i ubrań na zmianę dla najmłodsze półrocznej smerfetki, o godzinie 9.15 ruszyłyśmy z przystanku Dąbrowa Centrum autobusem linii 171 i udałyśmy się bezpośrednio do Gdańska Oliwy. W gdyńskie bilety autobusowe warto zaopatrzyć się wcześniej w kiosku. Bilet normalny – 3 zł, ulgowy 1,50; dzieci do lat 4 nie płacą. Na tej linii nie trzeba dodatkowo płacić za przekraczanie granicy strefowej, jednak linia ta jest obsługiwana przez autobusy gdańskie i gdyńskie. Gdy nadjedzie ten pierwszy, kierowca będzie posiadał tylko gdańskie bilety i ta taryfa wyjdzie nas wtedy trochę drożej.
Trasa wiedzie przez Chwaszczyno i Osowę, potem przez las, tuż obok oliwskiego Zoo. Jest na co popatrzeć przez okno, co komentować Smile.


Po około 30 minutach byłyśmy na miejscu (na przystanku końcowym). Zaczęłyśmy zwiedzanie parku od wejścia od ulicy Opata Jacka Rybińskiego. Zwykle tak robimy. Park składa się z dwóch części: francuskiej i angielskiej. Zaczynamy od tej pierwszej, uporządkowanej, geometrycznej, potem przechodzimy do tej drugiej, z pozoru chaotycznej, jednak równie skrupulatnie zaplanowanej, by przy Katedrze zatoczyć koło i zakończyć spacer znów w części francuskiej.

Przystanek końcowy

Wejście do parku
Dla dzieci jest to raj do biegania, zabawy w chowanego, poszukiwania mieszkańców parku czy wąchania kwiatów (moje dziewczyny najchętniej wszystkie by je pozrywały, by ułożyć bukiety Smile). Bardzo lubimy Alpinarium znajdujące się tuż przy Palmiarni. To istna kraina niczym z „Alicji w krainie czarów”. Te niekończące się labirynty! Wspaniałe! Furorę też robią Groty Szeptów. Podobno gdy się wejdzie do jednej z nich i wypowie szeptem słowo, to osoba będąca w drugiej grocie je usłyszy. Próbowałyśmy wiele razy, wciąż jednak nie wiem czy to rzeczywiście działa. Sprawdźcie sami! Pamiętajcie jednak, że musicie być odwróceni tyłem do siebie, a przodem do ścian grot.

Alpinarium

AlpinariumAlpinariumAlpinariumGrota Szeptów
Niezwykle ciekawa jest też wizyta w Palmiarni. Znajdują się tam okazy drzew z różnych stron świata, wymagających specjalnych warunków klimatycznych. Są i kaktusy, banany, jest też i kawa. Ach, jak pachnie!

PalmiarniaPalmiarniaPalmiarniaPalmiarnia
Skakanie po kamieniach przy wodospadzie, czy bieganie po pagórku o nazwie „Niebo” to kolejne atrakcje, których nigdy nie omijamy.

Wodospad

Pagórek

W Chińskiej altance można zrobić sobie krótką przerwę na herbatkę z termosu, łyk wody, małą kanapkę czy karmienie i przewijanie najmłodszych uczestników wyprawy. Nie wiem, czy zwróciliście uwagę na rzeźby, które tę właśnie altankę otaczają. W części angielskiej parku (bo to właśnie ta część) znajduje się od 1976 roku plenerowa Galeria Rzeźby Współczesnej. Powstała ona z inicjatywy gdańskich artystów rzeźbiarzy oraz Muzeum Narodowego w Gdańsku. Rzeźby umiejscowione są wśród drzew, trawników i alejek. Czasem bardziej przykuwają wzrok, czasem zupełnie się ich nie zauważa. Zachęcam Was do tego, by przyjrzeć im się z bliska, nie przechodzić obok nich obojętnie. Każda z nich, metalowa, granitowa, czy z piaskowca jest podpisana. Możecie pobawić się z dziećmi w zgadywanie, co dana z nich przedstawia. Kiedyś sama niewiele uwagi poświęcałam tej ekspozycji. Nie zawsze rozumiem sztukę współczesną. Czasem odstrasza, budzi negatywne emocje, czasem przykładowo zwyczajny gwóźdź wbity w kawałek deski nie jest dla mnie sztuką (choć z pewnością może nią być!), a może coś czego nie rozumiemy automatycznie wydaje nam się mało interesujące? Dobrze jest jednak zgłębić temat, poczytać, zrozumieć, by coś nagle stało się fascynujące. Poniżej przedstawiam Wam kilka z nich wraz z tytułami. Poczytajcie , poszperajcie, a zobaczycie ile ciekawostek można opowiedzieć dzieciom. Zwłaszcza o Niobe. Niezwykłe! Ja się przekonałam! (Zdjęcia Galerii Rzeźb ""pożyczyłam" od koleżanki. Dzięki Ewa! Smile ).

Niobe

Król i KrólowaŁawicaŻagleNastępnie mijając wozownię, spichlerz zakonny i Pałac Opatów udałyśmy się w stronę pięknej Katedry Oliwskiej. Jest cudna! Ja i moje dzieci ją absolutnie uwielbiamy! Warto powiedzieć smerfom o tym, że jest to kościół należący kiedyś do bardzo pracowitych zakonników Cystersów. O tym jak ciężką pracę wykonywali, widać po wspaniale zachowanym parku i okazałej świątyni. Katedra Oliwska jest najdłuższym kościołem cysterskim na świecie – jej długość wynosi aż 107 m!

Pałac Opatów

W drodze do Katedry Oliwskiej

Udało nam się wysłuchać koncertu organowego, wykonanego na wspaniałych Dużych Organach Oliwskich. Zarówno muzyka jak i ruszające się aniołki zawsze robią na dzieciach ogromne wrażenie. A czy wiedzieliście, że te organy były budowane aż 25 lat i mają prawie 8 tysięcy piszczałek? Smile (niestety nie mam zdjęć z Katedry , ale na pocieszenie powiem Wam , że za jakiś czas powstanie post o Katedrze, wówczas na pewno będą zdjęcia).


Pod tym linkiem znajdziecie informacje o godzinach koncertów:
http://www.trojmiasto.pl/Katedra-Oliwska


Tuż obok Katedry można zrobić sobie krótką przerwę na pyszny, ciepły posiłek. Znajduje się tu bar, w którym przemiłe panie serwują pierogi, zupy i kotlety schabowe. Wszystko tu  smakuje  „jak u mamy”. Polecam!

Bar z pierogami

Bar z pierogami
Tak jak wcześniej wspomniałam zazwyczaj spacer kończymy w ogrodzie francuskim, przy fontannie, od południowej strony Pałacu Opatów. To doskonałe miejsce na zdjęcie pamiątkowe, piknik na trawie (na szczęście coraz więcej jest w Trójmieście takich miejsc, gdzie można piknikować!) czy ostatnie biegi wokół doskonale przystrzyżonych bukszpanów. Tak było i tym razem.

Ogród Francuski

Ogród Francuski
Drogie mamy! Ciekawostka! Tuż przy tych przystrzyżonych bukszpanach znajdują się dwa pomniki przedstawiające postacie książąt pomorskich: Świętopełka II i Mściwuja II, postacie niezwykle zasłużone. Ciekawe jest to, że autorem tych rzeźb wykutych w granicie jest Alfons Łosowski, popularny rzeźbiarz gdański. Nam jednak to nazwisko może bardziej kojarzyć się z inną postacią. Jaką? Oczywiście ze Sławomirem Łosowskim , synem pana Alfonsa, klawiszowcem i współzałożycielem grupy Kombi. Smile


A gdy będziecie się z dziećmi przyglądać tym pomnikom spójrzcie potem na wschód. Na szpaler drzew. To tam kiedyś było widać morze. Nazywane jest to Książęcym widokiem.

Książęcy widok

Park Oliwski
Po kilkugodzinnym hasaniu na świeżym powietrzu udałyśmy się w drogę powrotną do domu. Dzieci, zadowolone, jak zwykle ucięły sobie drzemkę w autobusie. Zregenerowały się. Dzień zakończyłyśmy na rolkach. 

Jeśli chcecie więcej dowiedzieć się o Parku Oliwskim, Katedrze i okolicach polecam następujące książki:

Franciszek Mamuszka - "Oliwa. Okruchy z dziejów, zabytki"

Zygmunt Iwicki - "Oliwa wczoraj i dziś. Przewdonik po zabytkach katedry i byłego klasztoru."


Do końca tego weekendu w Parku Oliwskim odbywa się Mozartiana – VIII Międzynarodowy Festiwal Mozartowski. To wspaniałe wydarzenie. Park czaruje niezwykłym blaskiem, przyodziany w XVIII wiek. Gra świateł, aktorów, instrumentów – to wszystko przeniesie Was w inny świat. Musicie tam być. Są również atrakcje przygotowane specjalnie dla dzieci.


Program Festiwalu:
http://mozartiana.pl/doc_6.html


Poniżej przedstawiam Wam kilka zdjęć z Festiwalu z 2010 roku.
Bawcie się świetnie Smile.

 Mozartiana 2010 r.

Mozartiana 2010 r.

Mozartiana 2010 r.

Mozartiana 2010 r.

Mozartiana 2010 r.

Komentarze:
Dodaj swój komentarz
Nick / Imię
Treść komentarza
Przepisz kod z obrazka:
Nie dodano żadnego komentarza