Podróż za 2 uśmiechy

Dar Pomorza i ORP Błyskawica

Dar Pomorza i ORP Błyskawica

Palec do budki ten, kto mieszka w Trójmieście i zabrał już swoje dzieci na zwiedzanie Daru Pomorza i Błyskawicy! … oj coś mi się zdaje, że jakaś taka pusta jest ta budka.:-) Robiąc wśród znajomych taką małą ustną ankietę okazało się, że niewiele pociech tam było. Ba! nawet sami rodzice zaglądali tam ostatnio podczas szkolnej wycieczki. A tak niewiele trzeba, by sprawić dzieciakom i sobie przy okazji wielką FRAJDĘ!


Wystarczy spakować smakowite kanapki, wodę mineralną, sweterki w razie gorszej pogody, pieluchy dla niemowlaka, wsiąść w autobus/trolejbus, ewentualnie w samochód, udać się do centrum miasta Gdyni zwanego Śródmieściem, przespacerować się na Molo Południowe (ten deptak tuż za Skwerem Kościuszki), udać się do kas, kupić bilety i zacząć zwiedzanie. Złapanie za ster na fregacie czy pamiątkowe zdjęcie z np. rufowymi działami na okręcie wojennym, mającymi możliwość wystrzelenia pocisku nawet na odległość około 21 km to będzie dla dzieciaków z pewnością wielka radość.


To ciekawa i zarazem całkiem tania wycieczka. Jeśli macie małe dzieci, zaledwie kilkuletnie, to taka wycieczka już zupełnie wychodzi tanio. Dzieci do 7 lat za wejście na pokłady tych dwóch jednostek nie płacą.


Dar Pomorza – to oddział Narodowego Muzeum Morskiego. Wszelkie informacje o zwiedzaniu tego trzymasztowego żaglowca szkoleniowego znajdziecie TU.

ORP Błyskawica – należy do Muzeum Marynarki Wojennej. Ceny biletów, informacje o godzinach wstępu znajdziecie TU.

Moje dziewczyny uwielbiają Dar Pomorza, choć przyznam, że Błyskawica, na którą miałyśmy ostatnio okazję wejść pierwszy raz od kilku lat wcale nie zrobiła mniejszego wrażenia. Opowieści o tych dwóch jednostkach z pewnością znajdziecie wiele, zarówno w książkach jak i w internecie. Podzielę się z Wami jednak czymś co na moich dziewczynach zrobiło duże wrażenie.


Dar Pomorza to trzymasztowy żaglowiec, który niegdyś pełnił funkcję statku szkoleniowego Państwowej Szkoły Morskiej w Gdyni. Na jego pokładzie Wasze dzieci mogą zobaczyć miejsce spania i spożywania posiłków przez praktykantów, oficerów i oficerów starszych, magazyn żagli czy maszynownię. Ciekawostką jest to, że na Darze Pomorza w latach 1938-39 służył jako starszy oficer Karol Olgierd Borchardt. Kim był? Oto kilka informacji:


Karol Olgierd Borchardt ukończył Szkołę Morską w Tczewie. Pełniąc różne funkcje pływał na różnych statkach: transatlantykach, szkolnym żaglowcu Dar Pomorza. Pływał także jako I oficer na statku m/s „Chrobry”, który został zbombardowany 15 maja 1940 roku. Kapitan Karol był niezwykle dzielny, ponieważ mimo że sam został ranny pomagał w ratowaniu załogi. Został za to odznaczony Krzyżem Walecznych. Odniesione wówczas kontuzje nie pozwoliły mu jednak na dalszą pracę na morzu. Z powodu coraz gorszego stanu zdrowia wyjechał na leczenie do Szkocji, gdzie został uśpiony na 2 tygodnie. Wyobraźcie sobie, że po tym wydarzeniu nie mógł spać przez aż 11 miesięcy! Czyli prawie cały rok! Wtedy właśnie rozwinęła się jego twórczość . Zaczął pisać książki. Jedną z najbardziej znanych jest zbiór opowiadań o tytule „Znaczy Kapitan”. Inne znane tytuły to „Krążownik spod Samosiery”, „Szaman Morski” czy „Kolebka Nawigatorów”.


Kapitan był bardzo mądrym człowiekiem. Wyczytałam gdzieś, że podobno jego dewiza życiowa brzmiała: „Niczego w życiu nie wymagaj od innych, zacznij od samego siebie, niczego nie pragnij, a jednocześnie rób wszystko tak, jak gdyby od tego zależało twoje życie. Przede wszystkim zaś myśl co robisz”. Z taką dewizą z pewnością można spełnić swoje marzenia!
Drogie mamy, kapitan był podobno bardzo przystojny, kobiety go uwielbiały. Wink


Na Błyskawicy natomiast największe wrażenie zrobiło na nas przejście przez kocioł główny. Dzieciaki mogą też zachwycić olbrzymie liczby, liczby, liczby, czyli wielkie możliwości różnych, czasem nawet niepozornie wyglądających dział na okręcie. Czytajcie tabliczki z informacjami. Co jeszcze zwróciło tam naszą uwagę? Długie rzęsy marynarzy manekinów na wystawach pod pokładem. Smile


Zejścia pod pokład zazwyczaj są strome, mogą wydawać się niebezpieczne. Nie martwcie się, dzieciaki sobie poradzą. Jeśli jednak macie niemowlaka, to warto zabrać ze sobą chustę, albo jeśli już macie siedzące dziecko – nosidło. Z pewnością Wy, rodzice poczujecie się dzięki temu bezpieczniej.Wink

 

Z tego powodu też nie mam wielu zdjęć z tej wycieczki. Pilnowanie dzieci, opowiadanie im i pstrykanie aparatem fotek jakoś nie bardzo się udaje. Za to gwiazdą dnia jest moja namłodsza smerfetka, wyraźnie szczęśliwa i zadowolona ze zwiedzania.

Polecam. Smile


Udanej wycieczki!

Fontanna przy Skwerze Kościuszki

Dar Pomorza

Dar Pomorza

Dar Pomorza

Dar Pomorza

Komentarze:
Dodaj swój komentarz
Nick / Imię
Treść komentarza
Stolica Polski
Nie dodano żadnego komentarza