Podróż za 2 uśmiechy

Wyszukiwanie po miejscu: Mamy FRAJDĘ w Muzeum

Gdzie w Gdańsku najlepiej się powspinać?
napisano: 07 sierpnia 2015
kategoria: Autobusem po Trójmieście
Gdzie w Gdańsku najlepiej się powspinać?
Stoi sobie. Taka ogromna. Piękna i dumna. I ma powody. Jest największą gotycką ceglaną świątynią na świecie.  Spogląda na miasto Gdańsk z góry. Trochę zaspane jesienią i zimą, wiosną budzące się do życia, latem gorące i gwarne. Wsłuchuje się w głosy zachwytu, ochy i achy wznoszone w jednym czy drugim jej „kącie”. Na pojedyncze głosy znudzenia odwiedzających pewnie nie zwraca uwagi. Uszanuje głęboko się modlących. Rozgniewa się czasem na turystę w podkoszulku, z lodami, dzwoniącym telefonem czy błyskającą lampą w aparacie fotograficznym tu i tam. Z pewnością zaś przymyka oko na płaczące dzieci. Cieszy się z każdej jednej osoby przekraczającej jej progi. Tak już od wieków. Najpierw budowla, świątynia, od 1965 bazylika mniejsza, od 1986 roku konkatedra. Potrzebujecie jeszcze trochę cyfr? Proszę. Podobno ma 105,5 m długości, 66 m szerokości (w transepcie) i 30 m wysokości od posadzki do sklepienia. Jakby jeszcze było mało budowana była przez 159 lat, jej sklepienie wsparte jest na 27 masywnych filarach, olbrzymich okien jest aż 37, a największe z nich ozdobione jest witrażem i posiada powierzchnię 127 m2. W środku może zmieścić się aż 20 tysięcy osób (lub jak podają inne źr&oac...
Warszawa da się lubić!
napisano: 24 lipca 2015
kategoria: Za górami za lasami
Warszawa da się lubić!
Warszawa da się lubić,Warszawa da się lubić. Tutaj szczęście można znaleźć,Tutaj serce można zgubić. Tak sobie nucę w ostatnich dniach, ponieważ w miniony weekend sama się o tym przekonałam. Do tej pory tak naprawdę nie znałam Warszawy. Oprócz tego, że to stolica i na różne sposoby widać ją w telewizji czy filmach fabularnych kojarzyła mi się tylko z moimi wypadami na castingi do filmów czy reklam w czasach studenckich. Intercity o 6-tej rano do stolicy, casting, popołudniowo-wieczorne Intercity do Gdyni. Długo marzyłam, by zobaczyć Zamek Królewski, wjechać na 30 piętro Pałacu Kultury i Nauki i zobaczyć pomnik Fryderyka Chopina w Łazienkach Królewskich. To wszystko się udało. A nawet jeszcze ciut więcej. Niestety  na razie nie uda mi się stworzyć dla Was obszerniejszej relacji z tego wyjazdu, ale wróciłam tak oczarowana tym miastem, tak pustym o tej porze roku i tak bardzo rozbrzmiewający muzyką Chopina, że postanowiłam się tym z Wami tak na szybko podzielić. Kto wie? Może, uda Wam się wyskoczyć do stolicy na weekend jeszcze w te wakacje? Zwiedziliśmy Zamek Królewski, w 25 sekund wjechaliśmy na wysokość 114 metrów (30 piętro) Pałacu Kultury i Nauki, przespacerowal...
Od Dworca Kolejowego do Dworca Morskiego
napisano: 03 lipca 2015
kategoria: Autobusem po Trójmieście
Od Dworca Kolejowego do Dworca Morskiego
Nie macie pomysłu na spacer po Gdyni? Chodźcie ze mną. Dziś zabiorę Was do gdyńskiego portu. W maju podjęłam nowe wyzwanie. Wystąpiłam po raz kolejny w roli przewodnika, ale po raz pierwszy przed młodzieżą gimnazjalną. Sympatycznie wędrowałam sobie po gdyńskich ulicach razem z Anią, Weroniką, Agnieszką, Natalią, Nikolą, Laurą, Wiktorią, Szymonem, Robertem, Jackiem, Michałem, Oskarem, Wiktorią, Radkiem, Kubą, Filipem, Kacprem, Martynką i ich nauczycielami.  Serdecznie Was pozdrawiam! A Wy na miejsca, gotów, start! TU mała niespodzianka dla Was.   Trasa: Dworzec Gdynia Główna - Starowiejska - 3 Maja - Wójta Radtkego - Plac Kaszubski - Św. Piotra - T. Wendy - Chrzanowskiego - Polska - Dworzec Morski - Polska - Chrzanowskiego - Węglowa - Św. Piotra - Żeromskiego - Św. Wojciecha - Waszyngtona - Skwer Kościuszki. Udanego spaceru.    ...
Muzeum - Kaszubski Park Etnograficzny
napisano: 29 czerwca 2015
kategoria: Za górami za lasami
Muzeum - Kaszubski Park Etnograficzny
Stęsknieni za lasem, śpiewem ptaków, jeziorem, świeżym powietrzem, ciszą i długimi spacerami, a na urlop jeszcze trzeba trochę poczekać? Proponuję w takim razie jednodniowy wypad na Kaszuby do Muzeum we Wdzydzach Kiszewskich. Tam otrzymacie w pakiecie wyżej wymienione atrakcje wraz ze zwiedzaniem regionalnego budownictwa, wnętrz mieszkalnych, sakralnych, gospodarczych czy rzemieślniczych. Nie lada gratka dla tych, którzy lubią wędrować od chałupy do chałupy. W zeszły weekend mieliśmy być całą rodziną w Warszawie. W ostatniej jednak chwili wyjazd trzeba było odwołać. Prawie już spakowani w jednej minucie podjęliśmy decyzję o wyjeździe na Kaszuby. By odpocząć, zapomnieć o troskach, uczcić początek wakacji, i jak ja to mówię, zresetować się. Udało się osiągnąć zamierzony cel. I w dodatku odwiedzić Muzeum - Kaszubski Park Etnograficzny im. Teodory i Izydora Gulgowskich we Wdzydzach Kiszewskich. To co teraz można podziwiać w tym miejscu to kontynuacja dzieła państwa Gulgowskich. Kim byli? Zasłużony nauczyciel, pisarz i etnograf kaszubski, twórca muzeum we Wdzydzach i Kaszubskiego Towarzystwa Ludoznawczego Izydor Gulgowski urodził się 4 kwietnia 1874 roku w Iwicznie koło Starogardu Gdańskiego w rodzi...
Komin Zakładu Balneologicznego czy Latarnia Morska?
napisano: 25 kwietnia 2015
kategoria: Autobusem po Trójmieście
Komin Zakładu Balneologicznego czy Latarnia Morska?
Frajdowicze! Stęsknieni za wpisem z trójmiejskich dróg? Ja już bardzo bardzo. Nadrabiam zaległości. Ach, tyle chciałabym Wam przekazać, tyloma trójmiejskimi (i nie tylko!) opowieściami się z Wami podzielić, ale doba wciąż dla mnie za krótka. I jeszcze to moje gadulstwopisarstwo. Czasem jak zacznę się rozpisywać to końca nie widać. Ale o podróżowaniu mogę mówić godzinami. Do rzeczy jednak! Całą zimę marzył mi się szczególny wypad z moją najmłodszą dwuletnią Smerfetką do Sopotu. To miasto, z którym mam wiele wspomnień, zwłaszcza z czasów studiów. Teraz lubię je odwiedzać także z dziećmi. Spacer szczególny, ponieważ obmyśliłam go w każdym drobnym szczególe. Masło maślane? Już wyjaśniam o co chodzi. Marzyło mi się wsiąść w autobus 181, który mknie moją ulubioną „wygibaśną” drogą (chodzi o Sopocką, a tak nazwała ją moja średnia Smerfetka), przespacerować się całkiem pustym o tej porze roku i w środku tygodnia Monciakiem, kupić przepyszną biało-żółto-zieloną kanapkę na wynos i spałaszować ją smakowicie razem ze Smerfetką, zajrzeć do mojej ulubionej sopockiej księgarni-antykwariatu Książka dla Ciebie w...
Muzeum Animacji Se-ma-for w Łodzi
napisano: 16 kwietnia 2015
kategoria: Za górami za lasami
Muzeum Animacji Se-ma-for w Łodzi
W  mojej wczorajszej relacji z filmu Kopciuszek napisałam Wam o tym, jak to cudownie mieć dzieci i dzięki temu móc w dużej ilości czytać dziecięcą literaturę,  bezkarnie oglądać bajki, filmy familijne wcale nie musząc się z tego nikomu tłumaczyć. Tu dodałabym jeszcze, jak to cudnie podróżować śladami bohaterów z baśni, opowiadań, legend czy kolorowych …animacji. Tym bardziej, jeśli taka podróż to sentymentalny powrót do przeszłości. A taką miałam okazję odbyć z całą moja szaloną rodziną tuż przed Świętami Wielkanocnymi. Udało nam się zajrzeć i to na całkiem długo do Muzeum Animacji Se-ma-for w Łodzi.  Chwilę po wejściu okazało się, że wizyta w muzeum to nie tylko powrót do przeszłości, tak jak to sobie wyobrażałam. Ależ chciało mi się skakać z radości, gdy zobaczyłam dużą część scenografii do filmu Piotruś i Wilk, od kilku lat jakże uwielbianego przeze mnie i moje starsze córki, a należącego do zupełnie nowych animacji. Cieszyłam się nie tylko ja, Smerfetki też oszalały. W przedświąteczny weekend zapakowaliśmy się całą piątką do auta i ruszyliśmy do Łodzi, by odwiedzić ukochaną babcię i ciocię. To oczywiście nie była nasz...
Mamy FRAJDĘ w Muzeum
napisano: 30 marca 2015
kategoria: Autobusem po Trójmieście
Mamy FRAJDĘ w Muzeum
Gdzieś wyczytałam, że zdecydowana większość osób gdy odwiedza nowe miasto, uwielbia poznawać jego atmosferę, ludzi, smaki, zapachy, ale muzea już niekoniecznie. Zresztą o tym nie trzeba nigdzie czytać. To przecież widać. Ja jestem z tych, którzy nie lubią robić tego co większość. Wolę chodzić własnymi drogami, zwłaszcza tymi, które prowadzą do muzeów, galerii, zamków, pałaców i innych tego typu wspaniałości. Co więcej, od kiedy mam męża i dzieci notorycznie ciągam ich tam ze sobą. A oni są…zadowoleni! W muzeum mamy wielką FRAJDĘ!  Ostatnio spotykając się nader często z opinią, że do muzeów z dziećmi chodzić nie warto postanowiłam stworzyć na blogu nowy cykl Mamy FRAJDĘ w Muzeum, aby w jednym miejscu gromadzić dla Was relacje z odwiedzanych przez nas tych „nudnych” miejsc. Od kiedy prowadzę bloga kilka już się pojawiło. Muzea stanowią dużą część naszego podróżowania, dlatego teraz  marzy mi się, aby takich wpisów było dużo dużo więcej. Zwłaszcza tych traktujących o muzeach trójmiejskich. Chciałabym, aby relacje te były inspiracją do nowych ciekawych wypraw dla tych, którzy mają podobne zainteresowania. Mam r&o...
123