Podróż za 2 uśmiechy

Wyszukiwanie po miejscu:

Od Dworca Kolejowego do Dworca Morskiego
napisano: 03 lipca 2015
kategoria: Autobusem po Trójmieście
Od Dworca Kolejowego do Dworca Morskiego
Nie macie pomysłu na spacer po Gdyni? Chodźcie ze mną. Dziś zabiorę Was do gdyńskiego portu. W maju podjęłam nowe wyzwanie. Wystąpiłam po raz kolejny w roli przewodnika, ale po raz pierwszy przed młodzieżą gimnazjalną. Sympatycznie wędrowałam sobie po gdyńskich ulicach razem z Anią, Weroniką, Agnieszką, Natalią, Nikolą, Laurą, Wiktorią, Szymonem, Robertem, Jackiem, Michałem, Oskarem, Wiktorią, Radkiem, Kubą, Filipem, Kacprem, Martynką i ich nauczycielami.  Serdecznie Was pozdrawiam! A Wy na miejsca, gotów, start! TU mała niespodzianka dla Was.   Trasa: Dworzec Gdynia Główna - Starowiejska - 3 Maja - Wójta Radtkego - Plac Kaszubski - Św. Piotra - T. Wendy - Chrzanowskiego - Polska - Dworzec Morski - Polska - Chrzanowskiego - Węglowa - Św. Piotra - Żeromskiego - Św. Wojciecha - Waszyngtona - Skwer Kościuszki. Udanego spaceru.    ...
Relacja z pikniku Mamo! Grasz w zielone?
napisano: 29 maja 2015
kategoria: Autobusem po Trójmieście
Relacja z pikniku Mamo! Grasz w zielone?
Gdy w styczniu uczestniczyłam w wydarzeniu See Bloggers wysłuchałam inspirującego wykładu niezwykle charyzmatycznej Basi Piasek. Było o tym i o tamtym, ale to co najbardziej utkwiło mi w głowie to stwierdzenie, że dla blogera bardzo ważne jest, by w pewnym momencie z on-line wyjść w off-line. Przyznam, że wzięłam to sobie mocno do serca. Dlaczego? Może dlatego, że uwielbiam organizować i właściwie od początku blogowania chyba próbuję iść tą drogą. A gdy usłyszałam o tym, jakie to ważne, utwierdziłam się w przekonaniu, że takie spotkania z Frajdowiczami mają sens. W końcu jakby ciekawie nie było w sieci nic nie zastąpi kontaktu face to face z człowiekiem pradwa? Skoro były Wózkowe na start, Frajdowo Kolorowo, wspólne lepienie bałwana, spacery, pogadanki o podróżowaniu komunikacją miejską po Trójmieście, akcja Podróż za 2 uśmiechy (ojej, nawet dużo się tego uzbierało! ) to przyszedł czas na piknik. Od jakiegoś czasu stół w Parku Rady Eurpoy do mnie przemawiał: Przyjdź do mnie popiknikować, będzie miło. Przemawiał, przemawiał, aż go w końcu posłuchałam. Najpierw myślałam, by zrobić coś sama, ale w kupie raźniej prawda? Wpadłam na pomysł, by do współpracy zap...
89 URODZINY GDYNI
napisano: 10 lutego 2015
kategoria: Autobusem po Trójmieście
89 URODZINY GDYNI
                  ...
Droga Gdynio! Mamy dla Ciebie niezwykły prezent!
napisano: 10 lutego 2015
kategoria: Cekinada
Droga Gdynio! Mamy dla Ciebie niezwykły prezent!
  Droga Gdynio. Ja, moje trzy córeczki i nawet mój mąż, który pochodzi z Olsztyna, bardzo cieszymy się , że jesteśmy Twoimi mieszkańcami. Dziś jest Twoje wielkie Święto. Obchodzisz 89 urodziny. Z tej okazji chcemy Ci podarować niezwykły prezent.   Moje córka, wspaniała 9-letnia istostka napisała w szkole wypracowanie pod tytułem Moje Miasto Gdynia. Obie postanowiłysmy w tym szczególnym dniu podzielić się nim z Tobą. Wszystkiego najlepszego!           ...Moja mama nazywa się Danuta Ślipy. Zabiera mnie i moje siostry na różne wycieczki po Gdyni.  Opowiem teraz o miejscach, które najbardziej mi się podobały.  Pewnego ranka pojechałam na wycieczkę. Okazało się, że dojechałam do muzeum. Można było tam oglądać jak ludzie mieszkali w bunkrach*. Najbardziej podobało mi się to, że mogłam to zobaczyć. Nigdy nie widziałam jak się żyje w takim miejscu. Gdybym tam nie pojechała pewnie długo bym tego nie wiedziała. I z  tego wynika, że muzea są bardzo potrzebne. A Gdynia je ma. Kiedy przechodzę koło InfoBox nie mogę się oprzeć, żeby tam wejść. Informacje są bardzo przydatne, gdyby nie miało się do nich dopływu, to b...
Ferie Inspiracje - GDYŃSKIE MURALE
napisano: 06 lutego 2015
kategoria: Autobusem po Trójmieście
Ferie Inspiracje - GDYŃSKIE MURALE
Dziś był dobry dzień. Bardzo dobry. Rzadko można tak powiedzieć. A dziś był dobry dzień. Będę go długo pamiętać. Raniutko zapakowałam moje trzy smerfetki (9; 7,5 i 2 lata) w autobus linii 172 i z Dąbrowy udałyśmy się do Gdyni Śródmieścia. Dwie starsze córki zaprowadziłam na godzinę 9.00 na warsztaty szycia do Agulli (Agulla =  Lilki Szpilki + Bańcik), a z najmłodszą udałam się… no właśnie…gdzie? Miałyśmy 5 godzin dla siebie. Nie chciałam wracać do domu, to nie miało sensu. Wymyśliłam więc zabawę. Zabawę w poszukiwanie murali. Powiedziałam do mojej dwulatki:- Co Ty na to żebyśmy poszukały wielkich, kolorowych obrazków na ścianach? Chcesz?Przytaknęła z wielkim entuzjazmem, choć jeszcze nie wiedziała jak wielkie to będą obrazki. Ale chętna była, więc nie mogłyśmy odmówić sobie takiej przyjemności. Zaczęłyśmy od schrupania ciastka w cukierni Delicje przy ulicy 10 lutego i ruszyłyśmy w miasto. Zaglądałyśmy w różne zakamarki, w podwórka, za płoty. Zabawa była przednia. Smerfetka to szła sama, to jechała w wózku i entuzjastycznie reagowała na wszystkie barwnie wymalowane ściany wciąż wołając WOW! Znalazłyśmy wiele ciekawych prac, myślę, ż...
Wystawa Trójki na Dworcu Gdynia Główna
napisano: 08 grudnia 2014
kategoria: Autobusem po Trójmieście
Wystawa Trójki na Dworcu Gdynia Główna
Frajdowicze!   Zaczął się poniedziałek, a razem z nim milion tematów do ogarnięcia. Z pewnością u każdego z Was to samo. Miałam dziś kilka spraw do załatwienia w gdyńskim Śródmieściu, więc zapakowałam najmłodszą smerfetkę do wózka i trolejbusem linii 24 ruszyłyśmy z Dąbrowy „w miasto”. To była idealna okazja, by koniecznie odwiedzić wystawę zdjęć o nazwie Trójka w obrazach wielkich mistrzów, której uroczyste otwarcie miało miejsce wczoraj, 7 grudnia, na Dworcu Gdynia Główna. 99 dziennikarzy zostało fantastycznie (w mojej opinii) sfotografowanych przez studentów i absolwentów Warszawskiej Szkoły Filmowej pod kierunkiem Lidii Popiel.   Na dworcu panował rzadko spotykany w tym miejscu spokój. Było wyjątkowo mało ludzi. Właściwie była to idealna chwila, by obejrzeć wystawę. Pierwsze co przykuło moją uwagę to Marek Niedźwiecki w fotografii inspirowanej obrazem Jana van Eycka Portret małżonków Arnolfinich. Zdjęcie zrobiło na mnie duże wrażenie, tym bardziej, że ten właśnie obraz miałam okazję kilka dni temu widzieć w londyńskiej National Gallery. Oglądając dalsze prace coraz bardziej uśmiechałam się pod nosem. Nie tylko ja....
Makaraka
napisano: 24 listopada 2014
kategoria: Autobusem po Trójmieście
Makaraka
Makaraka.   Frajdowicze, znacie to miejsce?   Hmm. Makaraka...   Czy w Makarace jest przerażająco? Z pewnością nie! Makaraka to trzy kolorowe piętra pełne fantastycznej zabawy, ciekawych zajęć i niepowtarzalnych urodzin serwowane przez dwie niezwykle kreatywne dziewczyny: Magdę i Karolinę. Drodzy Frajdowicze! Jeśli Wy i Wasze pociechy jeszcze nie poznaliście tego miejsca to koniecznie musicie zaserwować sobie taką przygodę. Znam Makarakę właściwie od początku jej istnienia. Przetestowałam ją z moimi starszymi dziewczynkami. Uczestniczyłyśmy w kilku interesujących zajęciach, takich jak dogoterapia z psem Melonem czy spotkanie z wiejskimi zwierzętami i ich opiekunami. Ja wybrałam się na kilka warsztatów dla rodziców i zorganizowałam dziewczynkom urodziny. Takie przyjęcia to szczególnie ciekawa oferta. Ceny są wyższe niż w salach zabaw typu Elefun czy innych, ale w zamian za to klient otrzymuje animatorów i trzy piętra tylko dla siebie i dzieci, a co za tym idzie ciszę i spokój. Dwie godziny wypełniają się radosną i kreatywną zabawą dzieci na pierwszym i trzecim piętrze, podczas gdy drugie piętro staje się miłym i cichym kątem w sam raz na rozmowy rodziców. Polecam! W M...
Zabrałam smerfetki na Lalkę do Muzycznego
napisano: 13 listopada 2014
kategoria: Autobusem po Trójmieście
Zabrałam smerfetki na Lalkę do Muzycznego
Kiedyś, ze 20 lat temu obejrzałam film. To był zdaje się jakiś dramat ze środowego cyklu  „Okruchy życia”. Mama samotnie wychowywała dorastającą córkę. Było jej ciężko, ale starała się jak mogła, by mieć z córką jak najlepszy kontakt. Celebrowały małe i duże święta oraz ustanawiały sobie swoje własne. Takim była raz w roku wyprawa na musicale do wielkich teatrów w metropolii najbliższej ich  miejsca zamieszkania. Dojazd z prowincji zajmował im trochę czasu. Wynajmowały więc hotel i zostawały na następny dzień. Na wyjście ubierały się gustownie, poprzedzając spektakl kolacją w eleganckiej restauracji. To był czas tylko dla nich. To była ich tradycja sprawiająca im ogromną radość. Bardzo zapadło mi to w pamięć i zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Postanowiłam , że kiedy będę miała dzieci będę robić to samo. Zwłaszcza kiedy będę miała córki. Takie zachowanie właściwie było mi bardzo bliskie. Moja Mama zawsze lubiła i do dziś bardzo lubi teatr. Często zabierała mnie i moje rodzeństwo do Teatru Muzycznego w Gdyni. Pamiętam, że zaczęliśmy chodzić tam dość wcześnie. Może nie świętowaliśmy tak bardzo tego wyjścia, ale było to dla mnie zawsze duże przeży...
123