Podróż za 2 uśmiechy

Ruszajcie ze mną do Austrii

Ruszajcie ze mną do Austrii



Gdy miała się urodzić mój pierwsza córka ja i mój mąż mówiliśmy, że ona nigdy nie będzie ani chodziła w różowiutkich, słodziutkich sukienkach, ani  bawiła się lalkami Barbie, ani też nie będzie z niej żadna księżniczka. Życie jednak bardzo szybko zweryfikowało nasze postanowienia. Na szczęście! Nie dość, że w domu namnożyło się pudrowo różowych tiulów, brokatów, falbanek i cekinów to jeszcze przyszedł czas na lalkę Barbie i filmy z jej przygodami, a disnejowskie księżniczki zagościły u nas na dobre niemalże w każdej postaci. Mało tego, narodziła się nam druga i trzecia fanka tego „zakazanego” koloru. Teraz, gdy najstarsza córka lat 9 i pół oburza się, gdy chcę kupić jej coś różowego już wiem, że nie tylko prawie każda dziewczynka musi po prostu przejść ten etap, ale ostatecznie ma to także wiele, wiele uroków. W naszym domu zaczęły gościć nie tylko księżniczki z bajek Disneya, ale także te prawdziwe -  królowe, księżne, cesarzowe i inne silne kobiety, których barwne życie zapisało się na kartach światowej historii. Przyznam, że poznawanie razem z dziewczynkami tych ciekawych życiorysów okazało się być niezwykle fascynujące. A jeśli jeszcze jest możliwość, by wspólnie podróżować śladami tych kobiet to jest już to pełnia szczęścia.


O podróży do Austrii i samego Wiednia  myślałam już od jakiegoś czasu. Wychowana na filmach  „Sissi” z Romy Schneider w roli głównej oraz „Dźwięki muzyki” marzyłam, by przespacerować się po ulicach tego „białego” miasta. Wydawało mi się być ono takie bardzo piękne i eleganckie. A gdyby tak jeszcze zobaczyć Salzburg? Gdy moje Smerfetki kilka lat temu obejrzały na srebrnym ekranie przygody skromnej dziewczyny, która niczym Kopciuszek nagle, w tak młodym wieku, stała się cesarzową  moje pragnienie było coraz większe.


Życie to jednak nie bajka. Jakież prawdziwe jest powiedzenie, że podróże kształcą. Teraz już wiemy, że życie Sissi nie było usłane różami. O tym, jak bardzo trudna była dla niej rola cesarzowej i żony cesarza dowiedziałyśmy się odwiedzając pałace Hofburg i Schönbruun w Wiedniu, a także willę cesarską w Bad Ischl. Doskonale przygotowane muzea dla zwiedzających, zwłaszcza tych najmłodszych, zrobiły na nas olbrzymie wrażenie. Ale Wiedeń to nie tylko fascynująca historia dynastii Habsburgów. To także stukot końskich kopyt i dźwięk mknących po ulicach dorożek, to wszechobecna muzyka klasyczna, rozbrzmiewająca podczas treningów lipicanów, na wybranych stacjach metra, w Domu Mozarta, Muzeum Muzyki i wielu innych miejscach. To bardzo wygodne metro, liczne eleganckie kawiarnie, w których uwielbiają przesiadywać wiedeńczycy, to park rozrywki Prater i jakże zaskakująca, przyciągająca jak magnes architektura wg pomysłu Hudertwassera.


Domyślacie się zatem, że marzenie udało nam się spełnić. A jak to się stało, że właśnie Austria okazała się naszym tegorocznym wakacyjnym celem? O tym co mnie inspiruje pisałam Wam wiele razy. Tym razem była to niezwykła opowieść mojej koleżanki Magdy, która w Austrii spędza wakacje od wielu, wielu lat. Miłością do tego kraju zaraziła ją jej ciocia. Swoją opowieść zaczęła od słów: Dziwię się tym, od których wciąż słyszę, że jeżdżą do Austrii tylko zimą na narty. Niech pojadą tam kiedyś  latem. Ależ tam jest pięknie!!  A to był dopiero początek. Potem posypała się lawina ochów i achów. Urzekła mnie ta jej historia. Cóż było robić. Nastąpiła zmiana naszych zupełnie odmiennych planów. Ale nie żałujemy. Austria to rzeczywiście piękny, fascynujący kraj. Pozwólcie, że w najbliższych tygodniach zabiorę Was do Wiednia, na austriacką farmę, do Salzburga, Bad Ischl, Hallstatt i na Dachstein. A zacznę od wsi i gminy Šilheřovice w Czechach. A może nie? Może jednak od tego, jak się do takiej dwutygodniowej, samochodowej, rodzinnej wyprawy do Austrii przygotować. Smile


To jak? Zostajecie ze mną?

 

 

Komentarze:
Dodaj swój komentarz
Nick / Imię
Treść komentarza
Stolica Polski
Dodany przez: Frajda nad morzem
Data dodania: 2015-11-08
Wpisy pojawią się w najbliższych tygodniach.
Dodany przez: Sikorzanka
Data dodania: 2015-11-04
Czekam:)