Podróż za 2 uśmiechy
FRAJDA W PORCIE BRZEŹNO - RELACJA
napisano: 10 lipca 2018
kategoria: Autobusem po Trójmieście
FRAJDA W PORCIE BRZEŹNO - RELACJA
    Ostatnio odbyłam interesującą rozmowę z kolegą, miłośnikiem wszelakich podróży. Jakoś tak zeszło nam na Bieszczady. Rozmawiamy, rozmarzeni wspominamy każdy własną historię. Opowiadam o swojej pierwszej przygodzie w tych górach i nagle słyszę: - Ty? Wędrowałaś z plecakiem i z namiotem na plecach do tego korzystając z autostopu? - rzekł z niedowierzaniem.  - A tak! A czemu nie? Wyglądam na kogoś, kto nie lubi takich przygód? - odpowiedziałam zdumiona.   Uwielbiam przygody i nowe wyzwania. I tak naprawdę nie lubię oceniać czegoś, zanim tego nie spróbuję. Staram się nie mówić, że coś jest nie dla mnie, zanim się osobiście nie przekonam, że tak rzeczywiście jest. A jeśli życie podsuwa mi propozycje, stwarza szanse doświadczania czegoś nowego to czemu nie? Nazywam to smakowaniem życia, kolorowaniem go. Nawet jeśli to chwila, z pozoru niewielka przygoda, małe wydarzenie, warto próbować, dać się ponieść.   Tak było i w tym przypadku, gdy zadzwoniła do mnie Ania, właścicielka Portu Brzeźno, z propozycją wystąpienia przed gośćmi parku linowego. Właśnie planowała Dzień Dziecka w parku i wpadła na pomysł, by zabawę na trasach umilić moimi opowieści...
PIERWSZY RODZINNY PRZEWODNIK PO GDYNI - RELACJA
napisano: 04 lipca 2018
kategoria: Autobusem po Trójmieście
PIERWSZY RODZINNY PRZEWODNIK PO GDYNI - RELACJA
  16 czerwca 2018 roku w Miejskiej Informacji Turystycznej odbyła się premiera pierwszego Rodzinnego Przewodnika po Gdyni. To niewielka, lekka, przepięknie wydana książeczka, która ma za zadanie inspirować i motywować do rodzinnych spacerów i odkrywania bardziej i mniej znanych zakamarków Gdyni nie tylko turystów, ale także samych mieszkańców miasta.    Przewodnik, tak jak i sama Gdynia, powstał z morza i marzeń. Także z odwagi, uporu i pozytywnego myślenia. Spotkanie w Miejskiej Informacji Turystycznej przyciągnęło tłumy słuchaczy, a to być może świadczy o tym, że taka publikacja była bardzo potrzebna i na pewno o tym, że Pani Beata Szadziul z Gdyni Rodzinnej miała wspaniały pomysł. Wszystko zaczęło się od warsztatów przedszkolnych dla dzieci pod hasłem „Gdynia oczami dziecka”, które wspólnie z Beatą przeprowadziłyśmy w lutym 2017 roku. Poprosiła mnie ona potem o spisanie kilku ciekawostek o Gdyni, by stworzyć ich kolorową rodzinną mapę. Trochę mnie poniosło. Napisałam tyle, że decyzja Gdyni Rodzinnej była zupełnie inna:  - Nie zrobimy mapy, zrobimy z tego piękny przewodnik! - usłyszałam kilka miesięcy później w słuchawce telefonu....
PREMIERA PIERWSZEGO RODZINNEGO PRZEWODNIKA PO GDYNI
napisano: 14 czerwca 2018
kategoria: Autobusem po Trójmieście
PREMIERA PIERWSZEGO RODZINNEGO PRZEWODNIKA PO GDYNI
  Drodzy Frajdowicze!     Z nieukrywaną satysfakcją i radością w imieniu swoim oraz Beaty Szadziul i Justyny Śliwickiej z Gdyni Rodzinnej mam zaszczyt zaprosić Was na premierę pierwszego Rodzinnego Przewodnika po Gdyni, którego jestem autorem.      Już 16 czerwca (w sobotę), o godzinie 11.00 w Miejskiej Informacji Turystycznej przy ulicy 10 lutego 24 w Gdyni spotkamy się, by powitać w mieście z morza i marzeń tę niezwykłą, pięknie wykonaną książeczkę i wspólnie zainspirować się na wakacje.    Serdecznie zapraszam!   Jaki jest najlepszy sposób na budowanie rodzinnych więzi?  To oczywiste - czas spędzony razem! Czas wartościowy, pełen beztroski, uśmiechów i miłości. Nowe pomysły na sposoby spędzania wolnego czasu w Gdyni i podpowiedzi dotyczące nieznanych dotąd miejsc znajdą Państwo w gdyńskim rodzinnym przewodniku.    Zapewniają o tym pomysłodawczyni przewodnika Beata Szadziul pełnomocnik prezydenta Gdyni ds. rodziny oraz jego autorka Danuta Ślipy z Frajda nad morzem, które włożyły mnóstwo pracy w to, by ta publikacja zachwyciła nie tylko turystów, ale mile zaskoczyła samych mieszkańców Gdyni.  &...
MAGIA OBIEKTYWU
napisano: 20 kwietnia 2018
kategoria: Cekinada
MAGIA OBIEKTYWU
  #magia   Pstryk. Poranny zgiełk. Lekkie podenerwowanie, ścisk w żołądku, jakieś mrowienie w kończynach, przejęcie pomieszane z euforią i ekscytacją. Cztery kobietki i nasz rodzynek. Włosy uczesane, zakręcone, upięte? Są! Strój podstawowy, dodatkowe stylizacje? Są! Akcesoria? Niech sprawdzę jeszcze….są! Co tu jeszcze? Acha, jakieś drobne przekąski dla najmłodszej córki. Pewnie po jakimś czasie trochę zgłodnieje. Czy na pewno to wszystko? A czy buty są? O rany, buciki odpowiednie do stroju przecież są potrzebne! Jak dobrze, że o tym pomyślałam. Wszystko jest! Uff. To zaraz możemy ruszać.  - Jak nastroje dziewczynki i chłopaku? Nie możecie się doczekać, tak jak ja? - rzucam naprędce zakładając płaszcz właściwie nie czekając na odpowiedź. Wiem, że tak. Każdy, no dobrze, niech będzie każda przeżywała to już od kilku dni. I to właśnie dziś jest ten dzień. Święto. Dziś idziemy do fotografa. Każdy będzie miał swój własny, osobisty, piękny, jedyny w swoim rodzaju portret.     Pstryk. - Zbyniu, poczekaj, spójrz na palce, coś jest nie tak, widzisz? - zauważa Anetta. - Acha, acha, dobrze, panie Adamie, proszę kciuk wyjąć na zewnątrz kieszeni, tak będzie l...
#magia
napisano: 19 kwietnia 2018
kategoria: Cekinada
#magia
    Wiecie co sobie myślę? Myślę, że magia jest wszędzie i zdarza się każdego dnia. Tylko nie mamy czasu jej zobaczyć. A może nie chcemy? A świat jest dużo piękniejszy z tą magią u boku - w domu, w torebce, w podróży czy gdzie tam sobie chcecie. Zgadzacie się?     Zapraszam na cykl magicznych wpisów. :-) <3    ...
W BIESZCZADY JEDZIE SIĘ RAZ, A POTEM JUŻ TYLKO WRACA
napisano: 18 kwietnia 2018
kategoria: Za górami za lasami
W BIESZCZADY JEDZIE SIĘ RAZ, A POTEM JUŻ TYLKO WRACA
    W sercu, duszy i głowie myśl o wolności, przyjaźni, przyrodzie, wędrówce i znów o wolności. O młodości i beztrosce. Odkrywaniu tego co jeszcze nieznane, intrygujące, piękne i wciąż przed nami. Wspomnienie. Powrót do tego, co było 17 lat temu.   Lato 2000 roku. Pełne niespodzianek, miłości i spontanicznych decyzji. Właśnie końca dobiegał sierpień. Dla uczniów oznaczało to koniec wakacji. Jako studentka miałam jeszcze przed sobą cały wrzesień wolny od uczelnianych obowiązków. Kończyły się jednak moje oszczędności. W planie miałam znalezienie dorywczej pracy, by zasilić mój studencki budżet. Jak to jednak mówią: "by rozśmieszyć Boga, zdradź mu swoje plany". Zdążyłam już tego doświadczyć. Tak było i tym razem. Któregoś popołudnia wpadła do mnie koleżanka z szaloną propozycją:  - Jedź ze mną w Bieszczady - krzyknęła od progu - Ale jak to tak? - zareagowałam - Tak po prostu wsiąść w pociąg i jechać? Nie mam pieniędzy, powinnam szukać pracy… Agnieszka jednak nie ustępowała.  - Słuchaj, nie są nam potrzebne wielkie pieniądze. Zabierzemy coś do jedzenia, namiot, śpiwór i właściwie to tyle. Na południe dojedziemy...
1234567891011121314151617181920
...