Podróż za 2 uśmiechy
SKŁADA SIĘ Z BANAŁÓW, ALE JAKIE JEST WYJĄTKOWE!
napisano: 06 stycznia 2016
kategoria: Cekinada
SKŁADA SIĘ Z BANAŁÓW, ALE JAKIE JEST WYJĄTKOWE!
 W sobotni wieczór zasiadłam z mężem przed telewizorem, by zobaczyć film, którym obdarował mnie Święty Mikołaj. Boyhood. Przed seansem nic o filmie nie wiedziałam.  No może tyle, że realizowany był przez prawie 12 lat, co już czyniło go w jakimś sensie fascynującym i to, że był nominowany m.in. do Oscara 2015 w kilku kategoriach. Rozpoczął się i …toczył, toczył, toczył, aż po dwóch i pół godzinie dotoczył się do końca. Kompletnie nie wiedziałam co mam myśleć o tym co właśnie zobaczyłam. Przez cały ten czas czekałam w napięciu na wielkie wow!, na fajerwerki, na nagły zwrot akcji, czekałam, aż coś się w końcu wydarzy, jakiś wielki dramat może. Czekałam…., aż skończył się film. No i co to było? Na moim oczach w jeden wieczór chłopiec stał się młodym mężczyzną i cóż poza tym? Zaczęliśmy z mężem dyskusję. A może właśnie to są te fajerwerki? Może w życiu  nie chodzi o to, by działy się te dramaty, wielkie rzeczy, zdarzenia, tylko to życie samo w sobie jest już czymś wyjątkowym? I wtedy przeczytałam recenzję Newsweek Polska: Najważniejszy film ostatniej dekady? W niezwykły sposób pokazuje, że nasze życie składa się z banał&oa...
CUDOWNEGO 2016 ROKU!
napisano: 30 grudnia 2015
kategoria: Cekinada
CUDOWNEGO 2016 ROKU!
   Frajdowicze!     Moja niespodzianka dla Was. Postanowiłam przekazać Wam życzenia w zupełnie nowej formie. Jak Wam się podobają?     Wspaniałego 2016 roku!!! Czuję, że będzie ekscytujący. Bądźcie zdrowi i szczęśliwi!          ...
Wspaniałych Świąt Bożego Narodzenia
napisano: 23 grudnia 2015
kategoria: Cekinada
Wspaniałych Świąt Bożego Narodzenia
    Dobry Wieczór Frajdowicze!   Jestem niezwykle podekscytowana. Święta tuż tuż. Uwielbiam ten czas, blask pięknie ubranej choinki, zapach przyrządzanych ciast, grochu z kapustą i barszczu, pakowanie prezentów, przygotowywanie stołu wigilijnego. To napięcie, wyczekiwanie pierwszej gwiazdki, kolację i Świętego Mikołaja rozdającego prezenty, tłum ludzi, śmiech dzieci, śpiewanie kolęd, radość i kolejne dni w piżamie, ze smakołykami, słodkim lenistwem, z familijnym filmem, wesołe, cieplutkie i bardzo miłe. Takie są moje ulubione, wymarzone także na ten rok, Święta. Wam życzę Świąt właśnie takich, jakie Wy najbardziej lubicie. Cieszcie się radosnym czasem z tymi, których kochacie.     Wspaniałego Bożego Narodzenia kochani!   Właściwie to ja już jestem bardzo szczęśliwa. Wczoraj nasza najstarsza córka podarowała nam taki cudowny prezent. Nic więcej mi nie trzeba. :-)   P.s. Nie mogłam się powstrzymać. Czapkę mikołajową załączoną na zdjęciu podarowała mi moja ukochana mama, czyli #ukochanaBabciaMirka, która sama zrobiła ją kilka dni temu. Włożyła w to dzieło ogromną pracę, ale efekt jest doskonały czyż nie? Wspaniała! Musiałam zrobić so...
MUZEUM=BOMBONIERKA, czyli relacja ze spotkania z rodzicami w Makarace
napisano: 17 grudnia 2015
kategoria: Autobusem po Trójmieście
MUZEUM=BOMBONIERKA, czyli relacja ze spotkania z rodzicami w Makarace
Kto wie? Może gdybym miała dom  z wielkim ogrodem nie włóczyłabym się tyle z dziećmi po trójmiejskich ulicach. Ale nie mam. Mieszkam na czwartym piętrze, na poddaszu, które latem bywa tak gorące, że tylko marzę, by na całe dni uciekać na zewnątrz. I wtedy nie ma to jak dobra, ciekawa wycieczka. Gdynia, Sopot, Gdańsk i dalej. Długi spacer albo plaża, jakieś muzeum, może trampolina i jeszcze lody. A najlepiej wszystko razem w pakiecie. Całkiem tanio, miło i nigdy tak samo. I z pewnością nie nudno. I interesująco. I zaskakująco, wciągająco, odkrywczo. Fantastycznie! Przygotowując się do wtorkowej prezentacji w Makarace pod hasłem Mamy FRAJDĘ w Muzeum przekopałam tysiące zdjęć zrobionych w ciągu ostatnich 8 lat. Uświadomiłam sobie jak wiele przeżyłam już z moimi dziećmi.  Czy była mi potrzebna do tego wielka fortuna? Nie. Jedynie chęci. I tak sobie myślę: czym jest dla nas muzeum? Doszłam do wniosku, że to jak prezent niespodzianka od zupełnie nieznanej osoby. Albo nie. To jak pudełko czekoladek – nigdy nie wiesz co wyciągniesz. O tak! To jak bombonierka.   MUZEUM = BOMBONIERKA Cała jestem w skowronkach! Czuję się niezwykle szczęśliwa z tego powodu, że we wtorek mogłam z tak fantast...
ZIMOWY OBÓZ JĘZYKOWY DLA DZIECI W WIEŻYCY
napisano: 10 grudnia 2015
kategoria: Za górami za lasami
ZIMOWY OBÓZ JĘZYKOWY DLA DZIECI W WIEŻYCY
Święta Bożego Narodzenia tuż tuż i każdy żyje już pewnie przygotowaniami, ale ja w ostatnich dniach trochę wybiegłam w przyszłość i pomyślałam o feriach zimowych. Nie planujemy wyjazdu w góry. Wyobrażałam sobie raczej ponownie ferie w mieście i na okolicznych górkach. To przecież bardzo optymistyczna wersja, biorąc pod uwagę to, jak dobrze bawiłyśmy się w ten sposób w ostatnich latach. Zobacz choćby TU albo TU. Dziewczynki jednak rosną (8 i 9 lat) i coraz częściej mówią o wyjeździe na obóz. Temat wraca jak bumerang. Postanowiłam rozważyć taką opcję. To byłby ich pierwszy samodzielny wyjazd na dłużej, pomyślałam więc, że byłoby świetnie, gdyby mogły pojechać razem i w dodatku gdzieś raczej bliżej niż dalej. Tematyka obozu musiałaby łączyć zainteresowania ich obu. Jedna kocha sport, druga najchętniej wciąż tworzyłaby nowe prace plastyczne. Okazuje się, że jest coś co nam wszystkim przypadło do gustu – obóz językowy z American School by Margot. Moje dzieci uczą się angielskiego w szkole, od jakiegoś czasu także uczęszczają do prywatnej szkoły, z której jesteśmy zadowoleni. Jednak jedna z córek powiedziała mi ostatnio, że wiele umie, zna dużo  s...
To był magiczny dzień, czyli Makaraka - kolejny przystanek Podróży za 2 uśmiechy
napisano: 07 grudnia 2015
kategoria: Autobusem po Trójmieście
To był magiczny dzień, czyli Makaraka - kolejny przystanek Podróży za 2 uśmiechy
Wieczór. W radiu lecą darzone ostatnio przeze mnie wielką sympatią kawałki z lat 90-tych. Siedzę i rozmyślam. Dziś 7 grudnia. A siódemka to moja szczęśliwa cyfra. Ten dzień z pewnością mogę zaliczyć do szczęśliwych.   Po pierwsze miałam wielką przyjemność rozpakować prezent, który otrzymałam od Ani z Gdańska w ramach akcji Świąteczna wymiana prezentów zorganizowanej przez Marysię z Żona Modna.  Aniu – dziękuję! Sprawiłaś ogromna radość i mnie i dzieciom! Wspaniały podarunek. Marysiu - dziękuję za zorganizowanie cudnej akcji.   Po drugie całkiem spontanicznie wpadłam dziś do koleżanki na herbatę i ciasto. Bardzo rzadko mi się to zdarza (zbyt rzadko) i bardzo rzadko zdarza się, by ktoś parzył dla mnie herbatę. Tym bardziej to doceniam. To było niezwykle miłe 40 minut, spędzone w doskonałym towarzystwie. Dagmaro – stworzyłaś jedno z najcieplejszych ognisk domowych jakie znam. Gratuluję. I cieszę się ogromnie, że Cię znam.    Po trzecie, choć właściwie to powinno być po pierwsze, bo zdarzyło się na początku tego szczęśliwego dnia, trafiłam do jakiegoś zaczarowanego świata: magia światła, feeria barw, dwie przesympatyczne kobietki, śmiech dziec...
1234567891011121314151617181920
...