Podróż za 2 uśmiechy
Za co lubicie Frajdę?
napisano: 12 czerwca 2015
kategoria: Cekinada
Za co lubicie Frajdę?
  Właśnie policzyłam głosy. Myszka Minnie okazała sie być bezkonkurencyjna! Jutro o godzinie 10.00 stawię się więc na Skwerze Plymouth w Gdyni w kolorowych uszach. :-) Drugie miejsce zajął pirat, trzecie klaun, a czwarte stylizacja azjatycka. Dziękuję za wszystkie oddane głosy!   Jutro będziemy spacerowac po Gdyni i świętowac urodziny Frajdy. Kto nie zdąży na spacer zapraszam na Molo Południowe około godziny 12.30. Będzie tort i ... coś jeszcze. :-)   Frajdowicze! To już drugie urodziny Frajdy! Ależ ten czas szybko leci. Pamiętam moje pierwsze wpisy. Pierwsze komentarze, pierwsze polubienia na FB. Frajdowiczów wciąż przybywa, co ogromnie mnie cieszy. Z okazji urodzin zadam Wam pytanie:   Za co lubicie Frajdę?   Piszcie. Dzięki Wam będzie mi łatwiej zaplanować kolejny rok pracy.   A ja życzę Frajdzie wytrwałości, ciągłej inspiracji i jeszcze więcej odwagi. :-)   Do zobaczenia!   Już się cieszę przeogromnie na jutro! Dobranoc. :-)    ...
Żółty rower
napisano: 08 czerwca 2015
kategoria: Cekinada
Żółty rower
Jadę na rowerze słuchaj do byle gdzieRower mam posłuchaj w taki….. no żółty jest. Tak mogę sparafrazować słowa piosenki Lecha Janerki.  W ostatni długi weekend mieliśmy wyjechać. Były wielkie, piękne plany, ale, jak to czasem bywa, z planów nic nie wyszło. W ostatniej chwili zrezygnowaliśmy z wycieczki, bo… postanowiliśmy odpocząć  w domowym zaciszu i w końcu zająć się tematem rowerów. Szczególnie moim rowerem, bo jako jedyna w naszej pięcioosobowej rodzinie nie posiadałam swojego pojazdu jednośladowego. Pisałam Wam o tym TU. Co za radość! Nie dość, że udało mi się kupić rower w ciągu jednego dnia, to jeszcze taki, jaki sobie wymarzyłam, a czego się nie spodziewałam i który spowodował, że nie tylko poczułam się jak dziecko, ale i pierwszy raz od dłuższego czasu dobrze wypoczęłam.  Miałam marzenie. Mieć prosty rower wyglądający jak stara damka, którą często na wsiach panie podróżowały (podróżują?) do lokalnych sklepów po drobiazgi. Właściwie to mogła być to stara damka, gdzieś odmalowana w garażu. Bez napisów, znaczków, nazw i takich tam. Taki sobie miły rower. Nawet chciałam do babci dzwonić, czy ma gdzieś mo...
Zagraliśmy dla Bohatera Borysa
napisano: 10 maja 2015
kategoria: Cekinada
Zagraliśmy dla Bohatera Borysa
Będą same ochy i achy, bo nie da się inaczej. To było coś! Wielkie coś dla przesympatycznego sześcioletniego Boryska, cierpiącego na chorobę, której nazwy i tak nie zapamiętacie, a która powoduje, że chłopiec cofa się w rozwoju. To choroba nieuleczalna, ale pojawiło się światełko w tunelu. Potrzebne są jednak pieniądze. Gitarzysta zespołu PZPC, Maciek wpadł na pomysł zorganizowania koncertu charytatywnego dla Bohatera Borysa, bo, jak mówi Tata chłopca, to nie jakiś siusiumajtek, tylko prawdziwy bohater przebijający nawet Batmana czy Spidermana. W końcu jego wróg jest naprawdę wielki. Maciek wpadł na pomysł, a reszta zespołu wraz ze swoimi drugimi połówkami, rodziną Boryska  i całą resztą pozytywnie zakręconych ludzi, czyli Drużyną Bohatera Borysa myśl wcieliła w życie. Powstało coś fantastycznego. Koncert z prawdziwie rodzinną, domową wręcz atmosferą, licytacja, której finał przeszedł najśmielsze oczekiwania organizatorów i kawiarenka ze słodkościami. PZPC oznacza Poczucie Zdrowo Przegranego Czasu. Poczucie Zdrowo Przegranego Czasu, bo chłopaki Maciek, Rafał, Adam, Jacek i Krzysiek grają po godzinach zamieniając firmowe garnitury na trampki i T-shirty przegrywając ten ...
Jeszcze jedno cudo na licytację - Sowa
napisano: 08 maja 2015
kategoria: Cekinada
Jeszcze jedno cudo na licytację - Sowa
Charytatywny koncert Gramy dla Bohatera Borysa już jutro, a ja mam dla Was jeszcze jeden cudowny przedmiot do wylicytowania. To Sowi przybornik, czyli ręcznie robiona sowa, wykonana z kilku kolorów wełny. Zawiera praktyczne kieszonki, do których można schować kredki, książeczkę, chusteczki itp. Przydać się może w podróży samochodem, w pokoju dziecięcym czy przy biurku. Jej długość to 42 cm, a szerokość 27 cm. Autorem pracy jest moja ukochana Mama Mirosława Kocieniewska. Wczoraj rano wpadła na pomysł wykonania przybornika i pędziła co tchu z szydełkiem, aby zdążyć na czas. Przedmioty na aukcję internetową umieszczane były o godzinie 18.00. Zdążyła, choć bajeczne wykończenie powstało dziś. Zobaczcie efekty pracy. Jeśli podoba Wam się ta praca i chcielibyście zobaczyć  więcej takich cudeniek (a trochę moja Mama już ich ma) piszcie. Kto wie, może wkrótce na blogu stworzę galerię jej prac? Ja tymczasem zapraszam na koncert i do licytowania przedmiotów także TU.   I jak? Podoba sie Wam?...
Do wylicytowania ręcznie malowane KRZESŁO FRAJDOWE
napisano: 05 maja 2015
kategoria: Cekinada
Do wylicytowania ręcznie malowane KRZESŁO FRAJDOWE
  Z wielką przyjemnością przedstawiam Wam moją drugą frajdową cegiełkę na licytację podczas koncertu charytatywnego "Gramy dla BOHATERA BORYSA".   To moje stare krzesło kuchenne, które miałam przyjemność kilka miesięcy temu osobiście pomalować podczas warsztatów w gdyńskiej pracowni Agulla. Owe wartszaty prowadziła Ola z Deco Hobby. Użyłam farb i wosku Annie Sloan. To nie jest dzieło sztuki, ale jestem bardzo zadowolona z efektów moje pracy. Zastanawiałam się co z tym krzesłem zrobić. Mam dwa pomysły na biznes i do każdego z nich to krzesło mogłoby się przydać. Ktoś mi jednak kiedyś poradził: Oddaj je na jakąś aukcję. Teraz mam okazję, więc pomyślałam: Czemu nie?   Może komuś przyda się ono na balkon, do ogrodu lub na werandę? Weranada - jakie to piękne słowo, czyż nie? Weranda.   To jak? Przyda się? Jeśli tak, to macie okazję je wylicytować już w najbliższą sobotę o godzinie 17.00 na Scenie Muzycznej w Gdańsku przy ulicy Powstańsców Warszawskich 25 podczas koncertu charytatywnego dla 6-cio letniego BOHATERA BORYSKA.   Do zobaczenia w sobotę. :-)   ...
123456789101112131415161718